Główna » Recenzje » Obecnie czytasz:

O umiejętności życia

30 grudnia 2009 Recenzje 3 komentarzy Agnieszka Kochańska

Filozofia po ludzku.

Prze­ciętny człowiek, gdy ma za zadanie prze­czytać tekst stricte filozoficzny i go zro­zumieć, ucieka z krzykiem. „Umiłowanie mądro­ści” to dziedzina nie­łatwa. Wystar­czy sięgnąć po pierw­szego z brzegu Platona – nad każ­dym zdaniem trzeba się zastanowić, a całość jesz­cze prze­myśleć, chociaż autor nie używa prze­cież w swoich dziełach buj­nych metafor i skom­plikowanego słownictwa.

Na szczę­ście znaj­dują się na tym globie ludzie tacy jak Tade­usz Gadacz – którzy nie tylko uwiel­biają zanurzać się w filozofii, lecz także prze­kładać ją na prost­szy, bar­dziej ludzki język. Owocem tego jest właśnie O umiejęt­no­ści życia. Zaraz, zaraz, a czy to nie zagraża utworom klasycz­nym? Zbyt­nie uproszenie nie zaszkodzi im, nie odej­mie majestatu? Skądże! Gadacz sięga zarówno po antycz­nych filozofów, jak i póź­niej­szych epok – ot, pojawi się wielo­krot­nie Kir­kegaard czy Hegel. W przy­pisach czytel­nik odnaj­dzie wszyst­kie lek­tury, które zain­spirowały autora, a także mogą zachęcić do własnych wędrówek po oryginal­nych tekstach.

O umiejętności życia - recenzja

No dobrze, ale co wła­ściwie znaj­dziemy w tej pozycji? Szereg esejów Gadacza trak­tujących o naj­bar­dziej oczywistych seg­men­tach ludz­kiego życia, na przy­kład: Wol­ność i odpowiedzial­ność, Miłość, Samot­ność, Nadzieja czy… Nuda. Od razu wyjaśnijmy sobie jedno – tutaj nikt nie znaj­dzie odpowiedzi na to, czym one są. Nikt też nie dowie się, jaka jest odpowiedź na pytanie: „Co czynić, aby być szczęśliwym?” Celem jest poszukiwanie owej umiejęt­no­ści życia poprzez stawianie mnóstwa pytań, zasiewanie wąt­pliwo­ści, pobudzanie do myślenia. Ci, którzy liczyli na porad­nik w stylu „Osiągnij suk­ces w tydzień” mogą spo­koj­nie darować sobie czytanie Gadacza.

Wszyst­kie doświad­czenia zawarte w książce są roz­patrywane w wielu aspek­tach – w roz­dziale Wychowanie o wol­no­ści znaj­dziemy więc miej­sce zarówno dla wol­no­ści pozytyw­nej, jak i negatyw­nej, a w innym poznamy kilka rodzajów samot­no­ści (może nie­których szokować, że czasami jest ona godna pochwały). W nie­których esejach pojawią nawet wier­sze (m.in. Poświatow­skiej czy Miłosza) wybrane przez Tade­usza Gadacza dla więk­szego pobudzenia naszej wyobraźni w obcowaniu z danym zagadnieniem.

Tak naprawdę O umiejęt­no­ści życia nie jest niczym innym, jak peryfrazą prze­myśleń innych filozofów. Gadacz nie sili się na indywidualizm i oryginal­ność, ale nie o to tutaj chodzi, a właśnie o ukazanie odwiecz­nych prawd w bar­dziej współ­czesnym wydaniu. Zresztą niczego sobie nie przy­pisuje – za każ­dym razem infor­muje czytel­nika, skąd dana myśl pochodzi, dzięki czemu – jak już wspo­mniano – on sam może w ramach potrzeb sięgnąć ad fon­tes. Nie znaczy to też, że lek­tura będzie łatwa, przyjemna czy, idąc dalej, prymitywna. Ma nas pobudzić do myślenia, bez eufemistyczno-naukowego napuszenia,  za to przy użyciu języka prostego, codzien­nego – bliskiego każ­demu z nas.

newocena4ipol
Umiłowanie mądro­ści z Gadaczem


Tade­usz Gadacz
O umiejęt­no­ści życia
Wydaw­nic­two Znak, 2007
ss. 248



Wrzuć linka u siebie:
  • Wykop
  • Facebook
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Digg
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Netvibes
  • Forumowisko
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • MySpace
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Skomentuj ten tekst







Aktualnie mamy are "3 komentarzy" do tego tekstu:

  1. vetinari pisze:

    Gadacz sięga zarówno po anty­cznych filo­zofów, jak i współczes­nych – ot, pojawi się wielokrot­nie Kir­kegaard czy Hegel.” — To bar­dzo ciekawe, że dla kogoś Hegel i Kier­kegaard mogą być współczesnymi.

  2. Agnieszka KochańskaNo Gravatar pisze:

    vetinari,
    pomimo swojej bar­dzo elemen­tar­nej wiedzy z zakresu filozofii nie mam problemów z kojarzeniem historycz­nym Kier­kegaarda i Hegla.

    Chciałam ich użyć w kon­tek­ście tych, którzy wywarli IMHO naj­więk­szy wpływ na współ­czesną filozofię. Oczywi­ście idąc tym tropem można uznać rów­nież Sokratesa za współ­czesnego, gdyż on rów­nież swój „skromny” wkład ma (nie wspominając już o tym, że inspirował Kier­kegaarda).
    Rozumiem jed­nak nie­ścisłość i już śpieszę ją wyprostować. Mam nadzieję, że nic już nie budzi wątpliwości.

  3. PiotrG pisze:

    A ja jestem ciekawy co oznacza sfor­mułowanie „eufemistyczno-naukowe napuszenie”. Wbrew pozorom lek­tura tek­stów oryginal­nych nie musi być usłana cier­niami, a nauczyć może precyzji myślenia — i w kon­sekwen­cji spój­no­ści wywodu. Tekst nawet udany, chociaż usunął­bym więk­szość kolokwializmów i czasem nie gra coś ze spój­nikami, to zakłóca lek­turę. Dodam tylko, że książka Gadacza to zbiór tek­stów wcześniej publikowanych (nie­rzadko uzupeł­nionych) i tych napisanych z myślą o książce. Polecił­bym Pani książkę Jana Hart­mana pt. „Jak poważ­nie studiować filozofię”, wyd. Aureus, dostępna na stronie wydaw­nic­twa. Myślę, że może to być materiał na kolejną recen­zję? Pozdrawiam

Przeszukaj stronę

Newsletter


Nasz NEWSLETTER, czyli wymarzone rozwiązanie dla wszystkich, którzy chcą być na bieżąco z najlepszymi książkami, a nie skarżą się przy tym na nadmiar wol­nego czasu. Raz w tygodniu na Twojego e-maila prześlemy informacje o nowo­ściach, recenzjach i konkursach. Żadnego spamu.









Losowy cytat


Nie wystarczy mieć umiejętności, trzeba też je znać.
Jerzy Pilch, Otwieranie i zamykanie furtki