worthless_color-150x150

Jak mieć książki za darmo

Książkowy lifestyle, Poradniki • Jan Giemza1929 komentarze



Nie oszukujmy się – mało kto lubi płacić za dobra kultury. Dlatego zapomnijmy na chwilę o interesach wydawców, pustych żołądkach pisarzy i bezrobotnych księgarzach. Zamiast tego, egoistycznie zastanówmy się, jak czytać i nie płacić. Legalnie.

Wymień

Można wymieniać się z koleżanką, i to nie tylko książkami, ale co zrobić, jeśli jej biblioteczka wypełniona jest wszystkimi tomami Sagi o Ludziach Lodu? Wówczas najlepiej skorzystać z serwisu podaj.net, który działa już od dobrych kilku lat i zdążył w tym czasie zebrać rzeszę wiernych użytkowników.

Zasada jego działania będzie dla Ciebie jasna, zanim skończysz czytać ten akapit. Po założeniu konta dodajesz do bazy danych wszystkie książki, które kurzą się na Twojej półce i chcesz się ich pozbyć – im więcej, tym lepiej. Gdy znajdzie się na nie chętny, po prostu wysyłasz paczuszkę na podany adres. Każda taka transakcja to punkty, które możesz wymienić na dowolną książkę od tego samego lub innego użytkownika. Oczywiście nie ma co liczyć, że znajdziesz tu wyłącznie najnowsze bestsellery, ale… i takie się tu trafiają. Podaj.net to także najlepsze miejsce do poszukiwania końcówek nakładów, starych wydań i niszowych twórców.

Zwróć

Moralność schowałeś do kieszeni? To sposób dla ciebie.

Już dłuższy czas temu Empik wprowadził nowe zasady zwrotu towarów. O ile zakupiony przedmiot nie nosi wyraźnych śladów użytkowania, można odnieść go do kasy w ciągu 60 dni od zakupu i otrzymać pełny zwrot pieniędzy – bez podania przyczyn. Dlatego jeśli nie masz zwyczaju czytania przy jedzeniu (albo jedzenia przy czytaniu) – droga wolna. Do zwrotu najlepiej nadają się droższe wydania na dobrym papierze i w twardej oprawie, bo nawet po kilkukrotnej lekturze rzeczywiście wyglądają jak nowe.

Ściągnij

Bezpłatny dostęp do klasyki i książek w domenie publicznej oferuje wiele serwisów. Najlepszy jest Google Books, który zamieszcza skany oryginalnego wydania z możliwością przeszukiwania treści. Niestety, tytuły w języku polskim mają tu raczej mierną reprezentację.

Zwolennikom literatury polskiej można od biedy polecić za to Polską Bibliotekę Internetową, choć sposób prezentacji treści jest tu piekielnie niewygodny. Zapomnij o PDF-ach i opcji wydruku dokumentu. Nieco lepiej wypada Wirtualna Biblioteka Literatury Polskiej tworzona przez Uniwersytet Gdański, choć jakość jej wykonania przypomniała mi czasy dzieciństwa. Skromne zbiory mają również inne uniwersytety, m.in. Biblioteka Jagiellońska, a także Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa, ale i tak w tym temacie wiele pozostało do zrobienia. Na tę chwilę najbardziej doskwiera brak międzybibliotecznego systemu wyszukiwania książek cyfrowych.

Zabawne, że najwięcej dla udostępnienia starych książek po polsku zrobił w ostatnich miesiącach komercyjny sklep Virtualo. Udostępnia on blisko 13 tysięcy e-booków za darmo.

Wygraj

Doświadczenie uczy, że najlepsze są konkursy z niezbyt wartościowymi nagrodami, bo po prostu… mało kto bierze w nich udział. Zwykle są też dużo prostsze, nie trzeba wycinać kuponów, wysyłać „tylko jednych SMS-ów”, pisać esejów ani przysyłać zdjęć z wakacji. W ten sposób możesz niewielkim kosztem wzbogacić swoją biblioteczkę o kilka dodatkowych pozycji w roku. A że często są to wydania z autografem, tym bardziej warto.

Konkursów najlepiej szukać na portalach internetowych, serwisach literackich, blogach i stronach wydawnictw. Zrób oddzielny katalog w Ulubionych i regularnie przeglądaj jego zawartość.

Szczotkuj

Szczotkami nazywano kiedyś próbne, czarno-białe wydruki tekstów, przeznaczone zwykle do sczytania i korekty technicznej. Dziś tego terminu używa się coraz rzadziej, a szkoda, bo swój urok ma.

Zdobywanie szczotek wymaga dobrych kontaktów w drukarni i podpada pod kilka paragrafów, nie będziemy więc polecać tego rozwiązania. Zamiast tego, najlepiej zwrócić się bezpośrednio do wydawców – wielu z nich oferuje na swoich stronach egzemplarze lekko uszkodzone za niewielką cenę, np. Nasza Księgarnia lub Wydawnictwo Siedmioróg. Można też indywidualnie dzwonić i pytać.

Wypożycz

Podążając w zgodzie z porzekadłem „najciemniej jest pod latarnią”, nie zapominajmy o poczciwych bibliotekach. Najlepsze są niewielkie biblioteki publiczne, bo w uniwersyteckich zasady wypożyczania są skomplikowane, a szkolne nie należą do najlepiej wyposażonych. W wielu bibliotekach znajduje się półka, z której można zabrać książki na własność, za darmo.

Przede wszystkim jednak biblioteki oferują rewelacyjną usługę, o której może wielu słyszało, ale mało kto z niej korzysta. Chodzi o wypożyczanie międzybiblioteczne. Na życzenie biblioteka może sprowadzić książkę z niemal dowolnej innej placówki w kraju i – uwaga – za granicą. Jedyna opłata, jaką ponosisz, to koszty pocztowe, zazwyczaj nieprzekraczające ośmiu euro (szesnastu – jeśli zamawiasz spoza Europy). W ten sposób możesz wypożyczać książki zarówno z Gdańska, jak i Chin. Jak dla mnie – absolutna rewelacja.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach Biblioteki Narodowej.