autobiografia-b-iext6239493-150x150

Montaż Kieślowskiego

Recenzje • Luiza Stachura8 komentarze

Krzysztof Kieślowski

Ja jestem człowiekiem, który nie wie, który szuka. Nie mam wielkiego talentu filmowego – tak mówił na początku lat 90. XX wieku jeden z najważniejszych polskich reżyserów, Krzysztof Kieślowski. Wydawnictwo Znak wznowiło właśnie książkę przewrotnie zatytułowaną Autobiografia, która tak naprawdę jest zapisem rozmów Danuty Stok z reżyserem Dekalogu.

Wycięta z kadru

Przewrotność i niezwykłość Autobiografii polega na jej charakterze. Danuta Stok w 1991 i 1992 roku przeprowadziła szereg rozmów z Krzysztofem Kieślowskim, by rok później skonstruować z nich książkę przeznaczoną na zachodni rynek wydawniczy. Po śmierci Kieślowskiego w 1996 roku publikacja pojawiła się w polskojęzycznej wersji, okrojona z przypisów wyjaśniających meandry polskiej polityki i historii. Szkoda, że zrezygnowano z aparatu krytyczno-historycznego, bo niestety niewielu młodych czytelników interesuje się dziejami PRL-u.

Autobiografia nie jest zatem autobiografią sensu stricto, ale wariantem „intymistyki”, właściwie konfesyjnym wyznaniem reżysera, dotykającym spraw osobistych. Kieślowskiego (tego, który sam wsłuchiwał się w swoich aktorów i współpracowników, współtwórców filmów) wysłuchała tłumaczka Danuta Stok, niejako druga autorka, ale pozostająca w cieniu, praktycznie nieobecna, wycięta z kadru (bo jej pytania zostały usunięte) – przejmująca rolę prawdziwego dokumentalisty, przy którym opowiadający czuje się na tyle swobodnie, że nieprzymuszony snuje opowieść. I jest dobrą montażystką (co ważne, Kieślowski przyznaje, że sam uwielbia swoje filmy montować), składającą wypowiedzi reżysera w wyjątkową, bo intymną, nieco niedyskretną, podróż myślami i tropami przez lata powojenne aż po rok 1992.

Ludzie, moim zdaniem, mają dwie twarze. Jedną na ulicy, w pracy. To jest twarz – na Zachodzie musi być – człowieka energicznego. Twarz człowieka, któremu się powiodło lub powiedzie się za chwilę, twarz, którą wypada mieć na zewnątrz, kiedy się spotyka obcych ludzi. I drugą, prawdziwą.

Myślę, że ludzie są w ogóle bardzo samotni, wszystko jedno, gdzie żyją.

Krzysztof Kieślowski, Autobiografia

Scenopis

Książka została skonstruowana z pięciu rozdziałów-scenopisów, jakkolwiek poprzedza je Epigraf, napis wyryty na kamieniu czy rzeźbie (w przypadku Kieślowskiego można rzec, że na taśmie filmowej czy dźwiękowej), którym twórca wyraża poczucie absurdalności pracy reżysera – pracy wstydliwej i niepoważnej. Pierwszy rozdział oscyluje wokół rodzinnego domu i pierwszych styczności z artystycznym światem, w tym fascynacji teatrem, a później kinem. Następnie Kieślowski pokrótce opowiada o każdym ze swoich filmów dokumentalnych i momencie, gdy poczuł, że gatunek ten zbyt ingeruje w życie intymne, by mógł kontynuować nad nim pracę. W trzecim rozdziale skupia się na filmach fabularnych, nie tyle rekonstruując, ile wskrzeszając na chwilę atmosferę tworzenia, montowania, sklejania i dopasowywania poszczególnych kadrów.

Przedostatnia odsłona Autobiografii to swoisty esej mówiony, poświęcony pojęciom takim jak „sukces”, „uznanie” i „szczęście” – sukces jest, według Kieślowskiego, prawdopodobnie czymś nie do osiągnięcia; natomiast uznanie to zaspokojenie pewnych ambicji, ale nie wszystkich i nie do końca. Amerykańskie szafowanie słowami „szczęście” i „sukces” prowadzi, jak zauważa reżyser, do obłędnego poczucia nierealności, życia w nibylandii, co powoli przejmowane jest i przez polskie społeczeństwo. A przecież, jak zaznacza, dopiero przeżycie cierpienia pozwala na budowanie świata i zrozumienie innych, jeśli zaś rozumie się innych, wówczas można konstruować wiarygodne postacie kina czy literatury i w efekcie próbować zrozumieć siebie. Całość zamyka rozmowa o Trzech kolorach – naówczas ukończony był jedynie NiebieskiBiały i Czerwony pozostały w fazie produkcji. Polskie wydanie Autobiografii zaopatrzone jest także w kompletną filmografię. Z uwagi – zapewne – na niską cenę publikacji, nie odnajdziemy ani jednego zdjęcia, fotografii, kadru z filmu. Jest skromnie, oszczędnie. Ale i skromnym człowiekiem był Kieślowski, który nigdy nie zabiegał o wielkie pieniądze na filmy, z wielką krytyką mówił o swoich dokonaniach, wiecznie re-mont(aż)ując swoje dzieła.

Tu jest Polska

Nie ma takiego momentu, by Kieślowski nie przerwał linearnej opowieści, czy o dzieciństwie i wczesnej młodości, czy o własnych filmach, anegdotami (niekiedy tragikomicznymi). Co istotne, owe dykteryjki często prowadzą go do rozważań o kondycji współczesnego człowieka: Ludzie, moim zdaniem, mają dwie twarze. Jedną na ulicy, w pracy (…) To jest twarz – na Zachodzie musi być – człowieka energicznego. Twarz człowieka, któremu się powiodło lub powiedzie się za chwilę, twarz, którą wypada mieć na zewnątrz, kiedy się spotyka obcych ludzi. I drugą, prawdziwą. Kieślowski nie moralizuje. Szuka, wątpi, zastanawia się. Okazuje przy tym wielką pokorę, tak rzadko obecnie spotykaną. Czytelnik zaś dostrzega w jego słowach mądrość człowieka, który refleksyjnie podchodzi do każdej chwili życia, analizuje, docieka i poszukuje odpowiedzi. Przeżywa.

Pięknie i mądrze mówi też o kształtowaniu tożsamości, budowaniu swojego świata, ze szczególnym uwzględnieniem relacji między rodzicami a dziećmi. W jego wypowiedziach widoczny jest silny związek z Polską. Ojczyzna stanowiła dla niego dom, do którego wracał, a który nie tylko na chwilę odwiedzał. Te powroty rozumieć należy nie tylko jako fizyczną obecność, ale i duchową więź.

Moja miłość do Polski jest podobna do miłości w starym małżeństwie – żona i mąż wszystko o sobie wiedzą, mają siebie trochę dosyć, ale kiedy jedno z nich umiera, w miesiąc później umiera drugie. Prawdę mówiąc, nie mogę sobie wyobrazić sobie życia bez Polski. (…) Nie czuję się obywatelem świata; czuję się w dalszym ciągu Polakiem.

Sprawy Polski żywo go dotykały, chociaż nie chciał bezpośrednio angażować się w politykę (dwukrotnie uczynił wyjątek i bardzo się sparzył). Gorzko (ale trafnie!) oceniał sytuację po 1989 roku: Nie wiem, co to znaczy wolna Polska, bo leży w niedobrym miejscu geograficznym. Ale przecież to nie znaczy, że tego kraju nie da się urządzić mądrze. Na pewno można. Niestety nie ma żadnych znaków, które wskazywałyby na to, że się go tak urządza. Urządza się go w istocie tak samo głupio, jak przedtem, tyle tylko, że teraz my to robimy. I to jest najprzykrzejsze. Z żalem i wielkim bólem mówił o polskich wadach, spośród których niemożność, nieumiejętność czy też niechęć zjednoczenia się w ważnych i przełomowych dla Polski momentach, decyduje o rozpadzie narodu, atomizacji społeczeństwa, a w dalszej kolejności o bylejakości życia, absurdalności, zachłanności i niszczeniu ojczyzny. Nie waha się mówić o stanie wojennym, uwikłaniu twórców w politykę (zwłaszcza w komunizm), sięgając w końcu po temat trudny – źródło zła. Skąd się bierze zło, jeśli – na przykład – po 1989 roku wszyscy decydenci wydają kolejne publikacje, w których retuszują swoje życiorysy i utrzymują, jakoby zawsze byli prawi i nieskazitelni?

Plakaty z filmów Kieślowskiego

Projekt Andrzej Pągowski

Autobiografia Kieślowski okładka

Ucieczka od dosłowności

Wrażliwość i dociekliwość ofiarowały Kieślowskiemu literackie podróże – a czytał wszystko, od wartościowych utworów po, jak przyznaje, „literaturę złą”. Dlatego też wśród swoich inspiracji nie podaje nazwisk reżyserów, prędzej skłaniając się do wymienienia kilku pisarzy z Kafką i Dostojewskim na czele. Ciągle wszyscy chcą wiedzieć, którzy reżyserzy mieli na mnie największy wpływ. A ja po prostu nie znam odpowiedzi na to pytanie. Prawdopodobnie tak bardzo wielu i z tak różnych powodów, że to się nie układa w żaden logiczny ciąg. Literatura to dla Kieślowskiego próba zobaczenia tego, co jest w nas. Kino natomiast, w odczuciu reżysera, nie posiada odpowiednich narzędzi, by penetrować ludzką psychikę w taki sposób, w jaki czyni to literatura; film bowiem jest zbyt jednoznaczny, ale – jednocześnie paradoksalnie – nazbyt wieloznaczny. Innymi słowy, jeden z elementów filmu (jak rozlane mleko) można uznać za nic nieznaczący albo wręcz przeciwnie – silnie nacechowany semantycznie. Wszystko zależy od odbiorcy. Dlatego też Kieślowski stwierdzi: Jeżeli mam jakiś cel, to jest nim uciec od tej dosłowności [kina]. Nigdy tego nie osiągnę. (…) Jeżeli w ogóle o cokolwiek w filmie chodzi tak naprawdę, przynajmniej mnie, to o to, żeby ktoś znalazł tam siebie. Spotkanie widza, który przeżywa film, uczestniczy w nim, ba! przez moment odnajduje część siebie, swoich przeżyć w filmie – oto idealna sytuacja dla Kieślowskiego.

Co ciekawe, wpływały także na reżysera (cudze) sny oraz „opowieści kradzione”, czyli zasłyszane od kogoś, ale przyswojone przez Kieślowskiego na tyle, że nie potrafił stwierdzić, czy autentycznie zdarzyły się jemu, czy komuś innemu. Chwilowa fascynacja teatrem zaowocowała chęcią podjęcia studiów w zakresie reżyserii. Wybrał kino. A może to film wybrał jego.

Autobiografia to doskonały dokument. Monodram Kieślowskiego-człowieka, wiecznego montażysty.

  • https://www.affactive.com/ We are hackers

    You are so awesome! I don’t think I’ve truly read anything like this before. So great to find another person with unique thoughts on this subject. Really.. thank you for starting this up. This website is one thing that’s needed on the web, someone with a little originality!

  • http://www.emcbilisim.net/ be aware scam ahead

    Howdy! This article could not be written any better! Looking through this post reminds me of my previous roommate! He continually kept preaching about this. I am going to send this information to him. Fairly certain he’ll have a very good read. I appreciate you for sharing!

  • http://masajservis.net izmir masaj

    I’m amazed, I must say. Seldom do I encounter a blog that’s both equally educative and interesting, and let me tell you, you have hit the nail on the head. The issue is something which not enough folks are speaking intelligently about. I am very happy that I found this during my search for something regarding this.

  • http://dominos.ua/ dostavka pizzi

    It’s difficult to find knowledgeable people on this subject, but you sound like you know what you’re talking about! Thanks

  • http://www.cherp.dk hurtig lån

    Excellent site you’ve got here.. It’s difficult to find high quality writing like yours nowadays. I really appreciate individuals like you! Take care!!

  • http://pahma.berkeley.edu/delphi/modules/auth/profile.php?uid=169621 Maryland car accident lawyers

    The very next time I read a blog, Hopefully it won’t disappoint me just as much as this one. I mean, I know it was my choice to read through, but I truly believed you’d have something interesting to talk about. All I hear is a bunch of whining about something you could fix if you were not too busy searching for attention.

  • http://www.shopneopia.com/ VIAGRA

    Pretty! This has been an extremely wonderful post. Thank you for supplying this information.

  • https://youtube.com/watch?feature=youtube_gdata&v=m-ybjKIufqM Las Vegas search engine optimization

    This site was… how do you say it? Relevant!! Finally I’ve found something which helped me. Thanks a lot!