kryminaly-icon

Samotny jeździec na drodze dedukcji

Historia Kryminałów • Dominik Kwaśnik10 komentarze

Świat pełen jest oczywistości, których nikt nigdy nie dostrzeże.

Arthur Conan Doyle

Mistrz i uczeń

W 1928 roku amerykański pisarz S.S. Van Dine opublikował listę dwudziestu cech, które powinien spełniać każdy kryminał. W ostatniej części zajęliśmy się morderstwem, tym razem przyjrzymy się pracy detektywa.

Tylko detektyw może rozwiązać zagadkę – kryminał jest areną, na której popisuje się jej główny bohater. Staje on do wyzwania, jakim jest przechytrzenie zbrodniarza. To jego inteligencja sprawia, że sprawca zostaje schwytany, a dobro wygrywa. Mimo to, prawie zawsze towarzyszy mu wierny kompan. Takimi pomocnikami byli Hastings (dla Poirota), narrator opowiadań Poego (dla Dupina) czy… Adso z Melku (dla brata Wilhelma w Imieniu Róży). Ów towarzysz może symbolizować czytelnika – detektyw przekazuje mu wszystkie dane i dobrze się bawi, gdy ten nie potrafi wyciągnąć poprawnych wniosków. Tak jak my. A przecież to elementarne, mój drogi Watsonie

Specjalista od zagadek

Przestępca może być zdemaskowany wyłącznie dzięki sile dedukcji – czyli inteligencji, zdolności kojarzenia faktów. Poirot uwielbia usiąść w fotelu i myśleć – wysilać swe słynne szare komórki – co często irytuje jego towarzyszy. Bohaterowi powieści detektywistycznej wystarcza podać fakty, on zrobi resztę. W pewnym momencie odkryje, co łączy ze sobą „perukę, portret, piątą nad ranem, kobiety o długich włosach, chłopca przypominającego pawia…”!

Oczywiście, bardzo często detektyw sam poszukuje śladów (choć Nero Wolfe stworzony przez Rexa Stouta woli pielęgnować swoje orchidee). Autor musi wtedy pamiętać, że należy tak rozmieścić wskazówki, by czytelnik odkrywał je razem z detektywem, a sztuczki wykorzystane przez przestępcę muszą mylić ich obu – oraz że rozwiązanie powinno być stale „na widoku”. Czytelnik towarzyszy śledzącemu. Aby podjąć wyzwanie i wziąć udział w grze z autorem, musi stać na równi z detektywem. Mistrzostwo w pisaniu kryminału polega na tym, że wszystkie kluczowe dowody, poszlaki są przedstawiane w tekście, ale jednocześnie ukryte za tropami fałszywymi. Te sprawiają wrażenie tych właściwych. Skupiamy się właśnie na nich, zmyłkach, podczas gdy to, co istotne, miga gdzieś w tle. To tło zauważa detektyw. Czasem jednak wszystko podane jest jak na tacy, wręcz bezczelnie, zgodnie z zasadą „pod latarnią najciemniej” (pięknie wyłożył tę zasadę Dupin w opowiadaniu Skradziony list). Jakikolwiek zabieg zastosować, chodzi o to, by czytelnik po ukończeniu powieści mógł krzyknąć: „przecież to było oczywiste! Tu i tu, powinienem był się zorientować!”

Wejście czytelnika

W wielu książkach Agaty Christie występują obszerne prologi przed popełnieniem zbrodni i pojawieniem się detektywa. Poznajemy wtedy bohaterów, ich wzajemne relacje, okoliczności. To daje niejaką „przewagę” czytelnika nad detektywem (my wiemy, co się działo, detektyw dopiero poznaje sytuację). W książce Zwierciadło pęka w odłamków stos panna Marple otrzymuje relację z miejsca zbrodni tylko „z drugiej ręki”, gdyż sama jest unieruchomiona, nie pada wtedy kluczowa dla sprawy nazwa choroby. Być może, gdyby nie kontuzja staruszki, nie doszłoby do zbrodni? Wiemy, że wydawcy bali się, że będzie to zbyt wyraźna poszlaka i zasugerowali autorce, by nie grała w otwarte karty.

Sztuczki morderców są pomysłowe, a i detektywa można czasem zmylić. Popularne jest upozorowanie samobójstwa z wykorzystaniem tak zwanej zagadki zamkniętego pokoju (mistrzem tejże był John Dickson Carr). Także różnego rodzaju przebieranki czy zbrodnicze sojusze są na porządku dziennym. Teoretycznie po przeczytaniu sporej liczby tego typu książek wyczuwa się schematy typu „A i B zabijają C, ale zapewniają sobie alibi”, jednak dobry autor zbyt zręcznie ukrywa ich realizację. Christie miała jedną receptę: sprawcą musi być ktoś oczywisty, a przy tym z tego czy innego powodu okaże się, że nie jest wcale taki oczywisty, bo nie mógł chyba popełnić tego morderstwa. A jednak je popełnił.

Żadnych sztuczek

Dyskwalifikujący dla pisarza jest np. niedopałek papierosa, który pasuje do cygaretki przestępcy, odnalezienie odcisków palców mordercy itp. – gdyby respektować odciski palców jako decydujący i jedyny dowód, niepotrzebny byłby inteligentny detektyw, a wskutek tego i powieść straciłaby sens. Zapewne dlatego nigdy nie znajduje się odcisków – albo znajduje te, które nie mają większego znaczenia. W Pięciu małych świnkach oskarżoną widziano, jak zaciska palce trupa na dowodzie rzeczowym, by upozorować samobójstwo. Wskazany jest brak odcisków – jak w Morderstwie w zaułku – ale nie odwrotnie.

Van Dine chyba złapałby się za głowę, gdyby zobaczył dzisiejsze możliwości kryminalistyki – łącznie z badaniami DNA. Uznałby, że napisanie powieści detektywistycznej dziejącej się w XXI wieku z udziałem policji jest niemożliwe.

Bo przecież chodzi o układankę, którą zniszczyłby tak pewny dowód. Wciąż mamy do czynienia z kwestią błyskotliwości detektywa. Ewidentne dowody rzeczowe obraziłyby jego inteligencję, rozwiązałyby zagadkę bez niego! Odcisk palca (dowód, nie zmyłka) to deus ex machina, tak samo jak pomoc kosmitów czy istot nadprzyrodzonych.

Czym innym są poszlaki rzeczowe – na przykład obrączka z inicjałami wyrzucona przez jednego z podejrzanych – jak w Zabójstwie Rogera Ackroyda – nie decyduje o rozwiązaniu, jest tylko elementem układanki. Albo pomaga w odszyfrowaniu obrazu, albo go komplikuje.

Tych detektywów musisz znać

Sherlock Holmes

Stworzony przez Arthura Conan Doyle’a

Hercule Poirot

Stworzony przez Agathę Christie

C. Auguste Dupin

Stworzony przez Edgara Allana Poego

Panna Marple

Stworzona przez Agathę Christie

Philip Marlowe

Stworzony przez Raymonda Chandlera

Na Baker Street 221B mieszkali razem, ale podczas śledztwa każdy wiedział, że to Sherlock jest na pierwszym planie.

Tylko jeden

Oczywiście, detektyw musi być tylko jeden. Ta postać, jak już trochę wspomniano, to ktoś błyskotliwy, nietuzinkowy. Często ekscentryk, ma swoją cechę charakterystyczną: jak Poirot swoje wąsy czy zamiłowanie do symetrii. Co ciekawe, łączy ich też… stan wolny. Ani mały Belg, ani Dupin, ani Marple, ani tym bardziej ojciec Brown nie są w związku małżeńskim (to samo tyczy się Holmesa czy Marlowe’a, ale oni występują w innych typach kryminałów). Detektyw jest jeden, bo nie potrzebuje i nie zniósłby konkurencji – stąd nigdy w jednej książce nie wystąpili razem Poirot i Marple. Prócz wspomnianego pomocnika (który konkurencji nie stanowi), pojawiają się też przedstawiciele władz, tacy jak inspektor Japp czy prefekt G. Mają oni jednak stanowić tylko kontrast dla bohatera, bardziej mu przeszkadzają niż pomagają. Co ciekawe, w Kartach na stół pojawili się Poirot i inspektor Battle, samodzielny bohater kilku książek Christie – ale i tu Belg grał pierwsze skrzypce.

Co ważne, detektyw nie może okazać się winowajcą – to byłby chyba zbyt duży szok dla poczciwego van Dine’a. Mordercy bywali przeróżni (o tym w następnej części), ale żeby ktoś prowadził śledztwo przeciwko sobie…

  • https://www.youtube.com/watch?v=ptX5KeyDdK8 https://www.youtube.com/watch?v=ptX5KeyDdK8

    Good write-up, I am regular visitor of one’s web site, maintain up the nice operate, and It’s going to be a regular visitor for a long time.

  • http://automaticlikes.com auto likes

    When I initially commented I seem to have clicked on the -Notify me when new comments are added- checkbox and now whenever a comment is added I recieve 4 emails with the same comment. Is there a means you can remove me from that service? Kudos!

  • http://masajservis.net izmir masaj

    There’s certainly a great deal to find out about this topic. I love all the points you have made.

  • http://www.justrepairgaragedoors.co.uk spam vids

    Having read this I believed it was rather informative. I appreciate you spending some time and energy to put this content together. I once again find myself spending a significant amount of time both reading and leaving comments. But so what, it was still worthwhile!

  • https://www.affactive.com/ We work with criminals

    Hi there! This blog post couldn’t be written much better! Going through this article reminds me of my previous roommate! He always kept preaching about this. I most certainly will send this post to him. Pretty sure he’s going to have a very good read. Many thanks for sharing!

  • http://www.emcbilisim.net/ be aware scam ahead

    Spot on with this write-up, I absolutely believe that this site needs much more attention. I’ll probably be back again to read through more, thanks for the information!

  • http://dominos.ua/ dostavka pizzi

    Spot on with this write-up, I really believe this website needs a lot more attention. I’ll probably be returning to read through more, thanks for the info!

  • http://www.cherp.dk lån

    Great post! We are linking to this particularly great content on our site. Keep up the good writing.

  • http://www.shopneopia.com/ VIAGRA

    Great article. I am facing some of these issues as well..

  • http://youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=oASnuNpjcXU Maryland car accident lawyer

    Having read this I believed it was very informative. I appreciate you taking the time and effort to put this information together. I once again find myself personally spending a lot of time both reading and commenting. But so what, it was still worth it!