fotografia-wedlug-langforda-dla-fotografow-czyli-jak-opanowac-te-sztuke-b-iext11314411-150x150

Śmierć marnym fotkom!

Recenzje • Agata Kozłowska1 Comment

Święta już dawno za nami. Z uroczych chwil spędzonych w rodzinnym gronie pozostały wydęte brzuchy, kłopoty gastryczne, +3 na wadze, nie zawsze trafione prezenty i mniej więcej cztery setki zdjęć, upamiętniających coroczny rytuał.

Odsiew

Z wyżej wymienionych prawdopodobnie pozostanie wszystko oprócz zdjęć: po wykasowaniu nieudanych, prześwietlonych, głowo-ucinających i wielokrotnych wersji jednego ujęcia, różniących się między sobą prawie niczym, sito selekcji przejdzie może kilkadziesiąt. Z tego sympatycznego zbioru będziemy umiarkowanie zadowoleni, prawdopodobnie pokażemy je rodzince i wrzucimy do jakiegoś tajemniczego folderu na dysku. Zapomnimy o nich, bo żadne nie będzie na tyle wyjątkowe, by stać się wartym zapamiętania.

Facebook, a wcześniej Grono (świeć, Panie, nad jego duszą), dają możliwość niekontrolowanej ekspansji radosnej twórczości. Czy nie widzieliście nigdy galerii zdjęć jakiejś nastolatki, która – puszczona w odpowiednim tempie – mogłaby stworzyć całkiem płynny film, składający się z różnych ujęć twarzy przed lustrem? Każdy może robić zdjęcia, ale nie każdy robi to dobrze, ani nawet znośnie.

Kępa Cafe

Już jakiś czas temu, bo 17 grudnia, odbyło się spotkanie w Kępa Cafe, które poprowadził fotograf Mariusz Gałązka. Korki i niesprzyjająca pogoda sprawiły, że warsztaty były dość kameralne, ale dzięki temu panowała świetna atmosfera. W fotografii kryją się nieskończone możliwości, które tylko czekają na to, by je wykorzystać – to wrażenie najbardziej utkwiło mi w pamięci.

Długo szu­ka­łam, bez więk­szych suk­ce­sów, kom­plet­nego prze­wod­nika dla foto­gra­fów. Więk­szość ksią­żek skie­ro­wana jest do ludzi pla­nują­cych wyspe­cja­li­zo­wać się w danej dzie­dzi­nie

Podział

Ludzi zajmujących się fotografią można podzielić na 3 grupy:

laików, nie przejmujących się absolutnie niczym, co wiąże się z ich aparatem, oprócz trybu AUTO i przycisku on/off;

amatorów, zastanawiających się, już przed wyciągnięciem aparatu, dlaczego i jak chcą zrobić zdjęcie w tej właśnie chwili i w tym właśnie miejscu;

profesjonalistów, wybierających sobie jakąś dziedzinę fotografii, w której pragną się rozwijać i która staje się ich sposobem na życie.

Jeśli jesteś w pierwszej grupie – świetnie. Wbrew pozorom niewiele brakuje, by znaleźć się w drugiej.

No to jak żyć?

Najlepiej zaopatrzyć się w porządną książkę, gdzie doświadczony fotograf udzieliłby nam bezcennych rad. Tylko jaką wybrać? W zalewie pozycji na księgarskich półkach można się utopić: fotografia ślubna, nocna, krajobrazowa, światło, flesz, akt, portret, cień… Gdy bierze się pierwszą lepszą pozycję do ręki i zaczyna czytać, na początku jeszcze można zrozumieć, co autor miał na myśli – później zwykle jest tylko gorzej: przysłona, czułość, balans bieli, EV, JPG, RAW, obiektyw, a w głowie chaos.

Objawienie

Przyznam, że długo szukałam – bez większych sukcesów – kompletnego przewodnika dla fotografów. Większość książek skierowana jest do ludzi planujących wyspecjalizować się w danej dziedzinie. Tych, co z drugiej grupy amatorów, chcą przeskoczyć do trzeciej profesjonalistów. Na szczęście, od dwóch miesięcy można wreszcie kupić polskie wydanie Fotografii według Langforda. Autor to chodząca legenda, był jednym z najbardziej znanych autorów esejów fotograficznych i dyrektorem kursu fotografii Royal College of Art w Londynie – wiedział więc, jak przekazywać swą wiedzę.

Książka napisana jest przystępnie, a wiele przykładów zostało zilustrowanych. Poza tym to prawdziwa kopalnia wiedzy. Dla niektórych ta zaleta może być jednocześnie wadą: Fotografię według Langforda czyta się trochę jak encyklopedię (nosi też, w autobusie sobie nie poczytacie). Trzeba się skupić jak przy wertowaniu podręcznika, inaczej z lektury wiele się nie wyniesie. Jeśli czekacie na coś prostszego, na 2013 zapowiedziano Fotografię dla każdego, pierwszy z tomów trylogii Langforda. Mam nadzieję, że w momencie ukazania się części trzeciej, Fotografii dla mistrzów, będę już na tyle kompetentna, żeby zrozumieć, co w niej jest napisane.

fotografia-wedlug-langforda-dla-fotografow

Zaklinanie rzeczywistości

Pamiętajcie: najważniejsza jest praktyka. Weźcie do ręki aparat, próbujcie fotografować zwykły obiekt, stosować różne ustawienia. Oglądajcie zdjęcia profesjonalistów, definiujcie ich styl i znajdźcie własny. Fotografia to przede wszystkim zaklinanie rzeczywistości, sprawianie, by zwykłe rzeczy stały się niezwykłe, a świat ukazywany na skrawku papieru był waszym własnym, takim, jakim wy go widzicie.

  • http://wasko.net.pl/ http://wasko.net.pl/

    Hello my friend! I wish to say that this post is amazing, nice written and come with almost all important infos. I’d like to peer more posts like this.