379262_308661585923152_845923393_n-150x150

Fotomontaż

Artykuły • Łukasz Rogowski1 Comment

cukier-krzepi

Fotomontaż dzisiaj utożsamia się głównie z Photoshopem – kolaże tworzyło się jednak na długo przed powstaniem komputerów. Pełniły one najróżniejsze funkcje: z początku artystyczne, później komercyjne i satyryczne.

Z historii fotomontażu

Źródła dzisiejszego fotomontażu sięgają końca pierwszej i początku drugiej dekady zeszłego stulecia. Oczywiście, różne prymitywne formy montowania zdjęć występowały już wcześniej, ale jest to przypadek analogiczny do chemii flogistonowej i Lavoisiera. Artyści tworzący takie naiwne kolaże pracowali jeszcze w innym paradygmacie.

Z fotomontażu zaczęto korzystać mniej więcej w tym samym czasie w trzech miejscach w Europie: we Francji, w Rosji i w Niemczech. Pierwszeństwo w odkryciu możliwości drzemiących w tej technice przypisywali sobie ci ostatni – konkretnie John Heartfield i George Grosz, twórcy z kręgu dadaizmu. Warto jednak zwrócić uwagę także na twórczość Maxa Ernsta oraz agitacyjne prace m.in. Gustawa Kłucisa w Rosji, który pisał, że fotomontaż „demonstruje dialektyczne rozwinięcie problemu, wskazuje na związek hasła politycznego z obrazem“. To kolaż – według rosyjskiego artysty – miał jako pierwszy wnieść do kompozycji masy, ludzi budujących socjalizm oraz unaocznić walkę klasową. Oczywiście, z zupełnie innych przesłanek wychodzili surrealiści i dadaiści.

Andrzej Turowski, wybitny historyk sztuki, twierdzi, że polska awangarda w skondensowanej formie i w krótkim czasie syntezowała wszystkie nurty i wszystkie -izmy obecne na Zachodzie czy Wschodzie, dodając do nich elementy ludyczności. Widać to także w rodzimym fotomontażu.

  • 131801_145923852129202_1017042_o

    projekt: Mieczysław Berman

  • 530299_289582861164358_1563102245_n

    projekt: Mieczysław Szczuka

  • 379262_308661585923152_845923393_n

    projekt: Zygmunt Jurkowski

  • projekt: Władysław Daszewski

  • projekt: Mieczysław Berman

  • projekt: Władysław Daszewski

  • projekt: Adam Marczyński

  • projekt: Henryk Stażewski

Fotoszantaż polski

W Polsce prekusorem fotokolażu (czy fotoszantażu, jak pisał Antoni Słonimski) był komunizujący Mieczysław Szczuka. W krótkim czasie tajniki kolażu przyswoili sobie także inni czołowi artyści polskiego międzywojnia: Henryk Stażewski, Stefan Themerson, Karol Hiller, Teresa Żarnower i Aleksander Krzywobłocki. Wszyscy byli reprezentantami awangardy – czy to konstruktywistyczej, czy surrealistycznej.

Za cezurę w historii rozwoju polskiego fotomontażu trzeba obrać rok 1930. Wcześniej książki ozdobione przerobionymi zdjęciami pojawiały się dość rzadko. Po roku trzydziestym kolaż zrobił furorę w całym kraju. Technikę docenili nie tylko artyści z parnasu, lecz także solidni rzemieślnicy tworzący do kolorowej prasy. Brylowały zwłaszcza publikacje „Ilustrowanego Kuriera Codziennego“ – przedwojennego potentata na rynku prasy. Koncern wydawał m.in. „Światowida“, „Tajnego detektywa“ czy “Na szerokim świecie”. We wszystkich tych czasopismach fotomontaż ozdabiał zarówno okładki jak i artykuły. Wysokie zarobki skusiły do pracy na rzecz koncernu IKC takich plastyków jak Kazimierz Podsadecki, Janusz Maria Brzeski czy Zygmunt Strychalski.

Podczas gdy mało ambitne publikacje IKC zalewały kioski, w księgarniach dominowały wydawnictwa Stanisława Cukrowskiego. Cukrowski w latach dwudziestych i trzydziestych był królem popu i literatury pulp w Polsce. Funkcję czołowego projektanta w wydawnictwie pełnił Zygmunt Jurkowski, a jego prace do dzisiaj śnią się wielu bibliofilom po nocach. Pistolety, piękne kobiety, rzezimieszkowie – to chleb powszedni projektów polskiego mistrza kiczu.

Berman i Daszewski w oczekiwaniu na odkrycie

Jeśli chce się mówić o fotomontażu w międzywojniu, nie można zapomnieć o Mieczysławie Bermanie i Władysławie Daszewskim. Obaj twórcy zostali skazani na zapomnienie – głównie przez swoje silne zaangażowanie w komunizm. Wszyscy czytelnicy Mojego wieku Wata na pewno pamiętają fragmenty o Lwowie i Daszewskim, który miał być donosicielem NKWD. Berman za to aktywnie wspierał stalinizację kraju nad Wisłą już od założenia Związku Patriotów Polski.

Piotr-Rypson-nie-gesi-www

Myślę jednak, że w przypadku tych artystów warto wyabstrahować ich biografię od dokonań artystycznych. Daszewski, uznany scenograf, świetnie odnalazł się zarówno w projektach typograficznych, literniczych, rysunkowych, jak i w kolażu. Specjalizował się głównie w tanich powieściach wydawanych przez Rój, który pod koniec lat dwudziestych nie powalał ambitnym repertuarem. Berman – przeciwnie. Był twórcą bardzo jednokierunkowym, wyspecjalizowanym wyłącznie w fotomontażu, choć – trzeba przyznać – doprowadził tę technikę do perfekcji. Zainspirowany Heartfieldem i Kłucisem, świetnie operował skrótem, tworząc projekty mocne, dosadne, zapadające w pamięć.

Temat fotomontażu w okresie międzywojennym jest niezwykle szeroki. Zainteresowani powinni sięgnąć po przewodnik Nie gęsi. Polskie projektowanie graficzne 1919–1949 Piotra Rypsona. Uznany historyk sztuki, obecnie piastujący wysoką pozycję w Muzeum Narodowym, od lat zajmuje się prehistorią współczesnej książki. Nie gęsi… to rezultat tych badań, okraszony rewelacyjnym materiałem zdjęciowym. Fotomontaż zajmuje tam ważne miejsce. Co chyba nikogo dziwić nie powinno.

  • http://Www.Lmgtfy.com/?q=google+plus+and+facebook google adwords login accounts

    You wish to increase your followers and community, spamming people is not the technique of doing it, end of story.
    Yellow pages are a good method to obtain off-line
    telephone leads via fliers and business cards,
    online is an alternative solution but referrals, according
    to that which you do, are local. Now take one
    of these keywords and connect towards the search.