Zrzut-ekranu-2013-03-30-o-16.52.53-150x150

Tylko dla wtajemniczonych

Recenzje • Krzysztof Bernaś8 komentarze

wiadomosci-literackie

Słynne „Wiadomości Literackie” doczekały się w minionym roku dwóch akademii ku czci i pamięci: wybornej monografii pióra Małgorzaty Szpakowskiej i przywrócenia tytułu do życia w obrębie polskiego rynku prasy literackiej.

Na początku był naczelny

Małgorzata Szpakowska całą swą książką stawia tezę i całą książką potwierdza, że literacki fenomen międzywojnia, jakim z pewnością były „Wiadomości Literackie”, to – brzydko mówiąc – produkt epoki. Domknięta w kapsule czasu przeszłość, dziś niezrównanej wartości dokument dla historyków mentalności tamtych czasów, ale też miejsce rodzenia się, a przynajmniej stabilizowania znaczącej gałęzi literatury polskiej. „Wiadomości Literackie” w ujęciu Małgorzaty Szpakowskiej to zamknięty świat stworzony przez wybitne postaci – i to na nazwiskach przede wszystkim opiera się monografia. Najważniejsze z nich dla istnienia pisma to oczywiście Mieczysław Grydzewski; najważniejsze dla jego fenomenu to legion znakomitości.

Barwny portret redaktora naczelnego – bo „przede wszystkim był redaktorem”, gdzie owo „wszystko” należy traktować jak najbardziej dosłownie – otwiera rozważania nad magazynem, jak głosi podtytuł, „prawie dla wszystkich”. Grydzewski jawi się w nich jako tytan pracy, całkowicie oddany popularyzowaniu kultury maniak i doskonale zorientowany w zakamarkach sztuki swego czasu wczesnodwudziestowieczny wariant chudego literata. Szpakowska nie stroni od informacji biograficznych, ale tylko w tym zakresie, w jakim służą pojęciu jego publicznej służby. Grydzewski to postać dziś nieznana, nierzadko przetacza się po nim walec niewybrednych anegdot inspirowanych utyskiwaniami literatów, którym trudno się było dogadać z wymagającym redaktorem. Z mniej znanych przypominam wyrzekania młodego Lieberta, którymi obdzielał adresatów swoich listów, na nieznośność i manieryczność Grydzewskiego. Tymczasem, jak zaznacza Szpakowska, był to człowiek doskonale przygotowany do swej roli i pasujący jak ulał do szczytu opiniotwórczej redakcji.

Być może rzeczywiście wydawał się świetnym adiustatorem, co rzucało się w oczy na tle nieprawdopodobnego niechlujstwa prasy międzywojennej. Ale przede wszystkim obdarzony był rzadkim talentem właśnie redaktorskim – umiejętnością postrzegania numeru tygodnika jako całości. Umiejętność to nie do przecenienia, jeśli przypomnieć sobie zbiór pisarzy i dziennikarzy przewijających się przez łamy „Wiadomości Literackich” w ciągu piętnastolecia ich przedwojennego istnienia.

Czy­tel­ni­kami pisma nie byli tylko miło­śnicy słowa pisa­nego, lecz także inte­re­su­jący się innymi dzie­dzi­nami sztuki, a także snobi uda­jący wybi­ja­nie się na nie­pod­le­głość inte­lek­tu­alną

Sami swoi

Szpakowska daje do zrozumienia, że ideologia pisma, jakkolwiek dostrzegalna z perspektywy czasu i nad wyraz często przywoływana, jest pochodną zestawu piszących – niczym ponadto. „Boy i Słonimski, Słonimski i Boy” oczywiście, ale też równie oczywiście Tuwim oraz wielu, wielu innych. Cierpliwość łamów „Wiadomości…” nie była przecież niewyczerpana i znalazłszy raz linię autorską, pozostawano jej wiernym.

W konsekwencji, jak zauważa monografistka, dało się niekiedy odczuć koteryjność wpisaną w argumenty recenzentów i sposób formułowania myśli. Przy omawianiu teatralnych publikacji Słonimskiego pojawia się na przykład uwaga, która podczas lektury książki daje się rozszerzyć i na innych autorów, i na inne tematy: recenzje Słonimskiego sprawiają niekiedy wrażenie, jakby je celowo adresowano do grona wtajemniczonych, co w «Wiadomościach Literackich» bynajmniej nie stanowiło wyjątku”. Cóż, „prawie dla wszystkich” oznaczało zatem – rzecz jasna niekiedy – „tylko dla swoich”.

Odcięcie od teraźniejszości

Po latach „Wiadomości Literackie” to przede wszystkim probierz nastrojów antysemickich dwudziestolecia i antyendeckości polskiej inteligencji. Ta spłaszczająca perspektywa daje się zauważyć i w recenzjach monografii, choć zupełnie niesłusznie sprowadza się w nich książkę z kursu prowadzącego do wyczerpania tematu na drogę otwarcia kolejnej niepotrzebnej debaty. Trudno przeoczyć, że ówczesne spory mają swoich współczesnych kontynuatorów, jednakowoż spory same w sobie poza dwudziestolecie nie chcą przecieknąć, jak Norwidowska gwiazda, co to przez groby nawet potrafi. Dbałość o kontekst cytowanych wypowiedzi i omawianych nastrojów stanowi troskę autorki na przykład wtedy, gdy pisze o nieprzychylności pismu antyżydowskich wybrzydzaczy.

„Wiadomości Literackie” zbierały cięgi za brak społecznych reguł obcowania z mniejszościami, za rządową ambiwalencję w kwestiach semickich, wreszcie za kryzys gospodarczy, który Polaków nastawiał przeciwko żydowskiej braci. Szpakowska wskazuje, że antysemityzm przedwojenny, który pismo ustawiał na pozycji antypolskiej, był problemem partykularnym i niewiele nam przyjdzie z przekładania sytuacji „Wiadomości…” na dzisiejsze nastroje Polaków. Pamięć Zagłady sprawia, że postawy wobec Żydów, jakie w Drugiej Rzeczypospolitej dochodziły do głosu, budzą dziś często przerażenie. Sam problem jednak nie był stworzony sztucznie – pisze monografistka pisma i stara się z całej siły odeprzeć w następnych zdaniach i akapitach ewentualne oskarżenie o współczesną publicystyczną działalność, szukając historycznego znaczenia ówczesnych gestów nieprzyjaźni wobec pisma Grydzewskiego.

To jedna z cenniejszych cech monografii: próba odcięcia od teraźniejszych bodźców intelektualnych i mentalnych, które przy lekturze nadniszczonych szpalt „Wiadomości…” przychodzą z łatwością. Drugą w kolejności byłaby próba wyjścia poza przymiotnik „literacki” – poza Boya, Słonimskiego i Tuwima. Periodyk miał charakter interdyscyplinarny i wszelkie dziedziny sztuki, wydarzenia kulturalne i rocznicowe znalazły tam dla siebie miejsce. To z kolei ważna informacja dla tych, którzy – czepiwszy się hasła o bielszej odcieni bieli niegdysiejszych śniegów – powtarzają z lubością o przedwojennej publiczności literackiej, tak licznej, że nakład „Wiadomości…” utrzymywał się na poziomie niebotycznie wysokim. Tymczasem czytelnikami pisma nie byli tylko miłośnicy słowa pisanego, lecz także interesujący się innymi dziedzinami sztuki, a także snobi udający wybijanie się na niepodległość intelektualną, których nigdy nie brakuje.

Zrzut ekranu 2013-03-30 o 16.52.53

Małgorzata Szpakowska
„Wiadomości Literackie” prawie dla wszystkich
WAB 2012

Książka otrzymała nagrodę „KLIO” 2012

kup »

Rewers

Żydowskie czy nie, „Wiadomości Literackie” stają się też miernikiem zmęczenia polskiej inteligencji. Poczyniona sine ira et studio lektura kolejnych numerów prowadzi Małgorzatę Szpakowską do wniosku, że wylewająca się z każdej strony ironia, sytuująca Wiadomościowych arbitrów gustu ponad głowami społeczeństwa, świadczy w istocie o konieczności skumulowania mechanizmów rządzących działaniami inteligentów w poprzednich wiekach.

Wydaje się, że osobliwa historia inteligencji polskiej, która przez sto kilkadziesiąt lat aspirowała do roli przewodniczki narodu, z konieczności zastępując normalne mechanizmy społeczne, właśnie w dwudziestoleciu zaczęła ujawniać swój rewers – przechodzi Szpakowska do perspektywy długiego trwania i – z naukowo dobrze brzmiącym wahaniem – stawia nader interesującą tezę. O twórcach „Wiadomości”, których zjadliwą ironię parnasistowską widzi właśnie jako drugą stronę medalu przewodzenia ludowi, pisze:

Ich poczucie własnej wyższości pozostawało niezachwiane, a próby jego kwestionowania przyjmowali z oburzeniem jako wyraz zawiści lub atak polityczny. Mimo swojej nowoczesności nie zdawali sobie sprawy, że wyróżnione miejsce, jakie w kulturze polskiej zajmuje ich pismo, jest po trosze anachronizmem – jako korelat anachronicznej struktury społecznej, gdzie cieniutkiej warstwie ludzi wykształconych przyszło pełnić rolę nieobecnej klasy średniej, awangardy dziejów i kustosza tradycji narodowej jednocześnie.

W istocie, zestaw powinności wydaje się ponad siły pisma, które wiedziało o sobie, że jest nowoczesne, raczej liberalne, ale poza tym słabo znało swe dzieje dwa numery naprzód.

  • http://www.emcbilisim.net/ be aware scam ahead

    Way cool! Some very valid points! I appreciate you penning this write-up and also the rest of the website is extremely good.

  • http://www.affpower.com We work with hackers

    Having read this I believed it was extremely informative. I appreciate you spending some time and effort to put this information together. I once again find myself spending way too much time both reading and commenting. But so what, it was still worth it!

  • http://masajservis.net izmir masaj

    Excellent post. I am going through many of these issues as well..

  • http://dominos.ua/ dostavka pizzi

    I’m amazed, I have to admit. Seldom do I come across a blog that’s both educative and entertaining, and without a doubt, you’ve hit the nail on the head. The issue is something that too few men and women are speaking intelligently about. I am very happy that I found this in my hunt for something relating to this.

  • http://www.cherp.dk hurtig lån

    Hi, I do think this is an excellent web site. I stumbledupon it ;) I am going to return yet again since I bookmarked it. Money and freedom is the greatest way to change, may you be rich and continue to help others.

  • http://www.shopneopia.com/ PORN

    Oh my goodness! Impressive article dude! Thanks, However I am having troubles with your RSS. I don’t understand why I am unable to join it. Is there anybody else having identical RSS issues? Anyone that knows the solution can you kindly respond? Thanks!!

  • http://bit.ly/1SLkwNw Maryland car accident lawyer

    I love looking through a post that can make men and women think. Also, thank you for allowing me to comment!

  • https://www.ibm.com/developerworks/community/profiles/html/profileView.do?key=c05e6cbc-4192-4c14-8909-c6641bab7082&lang=en Las Vegas SEO consultant

    There is certainly a lot to know about this issue. I like all the points you have made.