podsumowanie-icon

Grudniowe podsumowanie kulturalne – Dominik

Podsumowania • Dominik Kwaśnik1 Comment

Oto moje ostatnie tegoroczne podsumowanie. Przed Bożym Narodzeniem pewnie już nic więcej nie przeczytam. Za dużo roboty. No, pewnie jakieś lektury wpadną pod choinkę, ale to już sobie wliczę w Nowy Rok. :)

Krzysztof Stanowski, Grzegorz Szamotulski

Szamo

Parę tygodni temu napisałem o opowieściach szalonego bramkarza, Grzegorza Szamotulskiego – jeśli ktoś chce poznać moje szczegółowe refleksje na temat tej książki, to zapraszam tam. Tutaj zamieszczę szybkie podsumowanie tamtego tekstu: Szamo to 300 stron szaleństwa, 300 stron śmiechu.

doms1
doms2

Stephen King

Doktor Sen

O nowej książce Kinga, sequelu Lśnienia, trochę w redakcji pogadaliśmy, tak więc ponownie – szczegóły czekają w osobnym tekście. Sen to fajna, niezobowiązująca lektura. Fabuła stworzona tak, by wciągała, bohaterowie wykreowani w taki sposób, by się z nimi utożsamiać. Choć King jest „Królem horroru”, to jednak tutaj w ogóle nie straszy. Wybrał taką konwencję, w której czytelnik co prawda boi się o losy bohaterów, ale z tyłu głowy ma świadomość, że nic im się złego nie stanie.

Sławomir Koper

Wielcy zdrajcy od Piastów po PRL

Oto zbiór biografii osób, które w historii Polski nie zapisały się chlubnie. Nietuzinkowa galeria sław: Bolesław Śmiały, Bohdan Chmielnicki, Aleksander Wielopolski, Feliks Dzierżyński, Bolesław Bierut… Przyjrzymy się ich działaniom i motywacjom, a przy okazji poznamy trochę faktów historycznych. Każdą zdradę autor umieszcza w szerszym kontekście. Przykładowo, rozdział o Chmielnickim to świetna powtórka z wojen polsko-ukraińskich. Tak więc przy okazji atrakcyjnego tematu (zdrada!) można się też sporo nauczyć.

doms3
doms4

Remigiusz Mróz

Parabellum. Prędkość ucieczki

Jest rok 1939. Wybucha wojna. Przygraniczny oddział Bronka Zaniewskiego zostaje pokonany już pierwszego dnia; grupka niedobitków z Wojska Polskiego posmakuje więc partyzantki. Z kolei jego bratu Staszkowi wojna popsuła małżeńskie plany. Postanawia uciekać z narzeczoną do Francji. I tak zaczyna się przygoda.

Parabellum ma epickie aspiracje – oto dzieje jednostek uwikłane w wir wielkiej historii. Autor przeplata historie Bronka, Staszka i Niemieckiego oficera Leitnera, a każdy rozdział stara się kończyć małym cliffhangerem. Do postaci, w ciągu ich perypetii, można się przywiązać: to duża zaleta. Są one jednak nieco stereotypowe. Niemiec z zasadami, szemrany alkoholik, nieugięty polski dowódca i niepokorny żołnierz… – takich bohaterów często spotykamy w wojennych opowieściach.

Ale wielki plus za tło. Za ukazanie wojny z perspektywy zwykłego obywatela. Nie ma tu wojny globalnej, ruchów wojsk i bitew, tylko lokalna. Nie do końca wiadomo, co się dzieje, czy Polska jeszcze istnieje, gdzie Francuzi i co tu robią Rosjanie. Świetnie ukazana jest ta niepewność, ten chaos.

Parabellum jako seria ma potencjał. Jeżeli autor ożywi kolejne tomy kilkoma przewrotnymi wątkami i niejednoznacznymi postaciami, powieść wzniesie się na jeszcze wyższy poziom. Chętnie przekonam się, jak potoczy się ta historia.