Qfwtx.jpg 1

Fantasy: baśń dla dorosłych

Artykuły • Agata Kozłowska56 komentarze

Twórcy filmowi coraz częściej sięgają po baśnie, adaptując znane postacie i wątki na własny użytek. Współczesne kino fantasy korzystające z baśniowych motywów zapewnia dzieciom rozrywkę, a dorosłym powrót do czasów beztroski. Czy jednak fantasy musi czerpać z baśni, aby uzyskać ten efekt? A może ich wzajemna zależność sięga znacznie głębiej?

Co fantasy ma wspólnego z baśnią?

Nawet fantasy nie oparte bezpośrednio na motywach baśni ma z nią wiele wspólnego. Ogólnie ten aspekt został nazwany pierwiastkiem fantastycznym. Cóż to takiego? Pewne zdarzenia, magiczne przedmioty czy niezwykłe zdolności nie są obecne w rzeczywistości, natomiast w powieściach czy filmach fantastycznych uznaje się je za normalne. One właśnie stanowią ten pierwiastek – nie trzeba ich wyjaśniać albo naukowo tłumaczyć, jak do danego zdarzenia mogło dojść. A przynajmniej nie trzeba operować realistycznymi kategoriami objaśniania. Przykład: płonący miecz. W naszym świecie najbardziej interesuje nas, jak to możliwe, że miecz mógłby zapłonąć; w świecie fantasy co najwyżej zapytamy o symbolikę ognia. O ile w ogóle zapytamy.

Co różni fantasy i baśń?

Gdyby jednak sprawa była taka prosta, to fantasy byłoby baśnią, a baśń byłaby fantasy. Pierwiastek fantastyczny nie wymaga wyjaśnienia w żadnym z tych gatunków, co jest cechą wspólną, ale jego umiejscowienie to już zupełnie inna sprawa. W baśni wszystkie nierealne elementy przyporządkowujemy cudowności, niewymagającej żadnych reguł czy zasad działania. Dobrze to znamy: chatki z piernika, latające miotły, długie na sto lat sny… Właściwie nie wiadomo, do czego zdolna lub niezdolna jest czarownica, skąd pochodzi jej moc, czy wiedźma ponosi jakieś koszty za swoje zdolności. W fantasy to magia organizuje świat, a stara się to robić w sposób często logiczny i przynajmniej mniej więcej spójny.

Baśniowe inspracje

  • krolewna i lowca

    Królewna Śnieżka i łowca

  • krolewna sniezka

    Królewna Śnieżka

  • Dawnodawno tem

    Dawno, dawno temu

  • dziewczyna w pelerynie

    Dziewczyna w czerwonej pelerynie

  • Bracia grimm

    Nieustraszeni bracia Grimm

  • grimm

    Grimm

Logiczna wiwisekcja

Już Jacek Dukaj zwracał uwagę na baśniowe niedopowiedzenie, rzadko (jeśli w ogóle) poddawane analizie. Dla braku logiki w fantasy był jednak bezlitosny. W tym gatunku odbiorca powinien mieć możliwość określić, czy dane zdarzenie albo przedmiot powinny znaleźć się w wykreowanym świecie, czy też nie. Pomyślmy: czytamy Hobbita. Ok, krasnoludy idą do Samotnej Góry, orkowie, kłopoty, kompania ucieka… i nagle Bilbo rzuca ognistą kometę, szast, prast i już po orkach. Pasuje? Nie bardzo. Takie próby ominięcia pewnej logiki wydarzeń nigdy nie wychodzą dziełu na dobre. Traci ono spójność, a żmudne budowanie uniwersum rozpada się w jednej chwili: my, odbiorcy, przestajemy wierzyć w to, co czytamy. Może i wcześniej wierzyliśmy w coś wymyślonego, ale jednak wierzyliśmy.

Uszczegółowienie kreacji

Wiarę w światy fantasy wzmacnia nie baśniowe niedopowiedzenie, lecz uszczegółowienie kreacji. Wszelkie mapy, bestiariusze, wycinki z magicznych ksiąg, reguły używania czarów, daty panowania królów, ciągła i żywa obecność historii w opowiadaniach bohaterów mają rozbudować i uwiarygodnić narrację. Choć dodatki te bardziej świadczą o fantazji twórcy danego uniwersum, niż pozwalają na fantazjowanie czytelnikom… Ale, co najważniejsze, dociekliwi odbiorcy mają twardy orzech do zgryzienia, gdy próbują znaleźć błędy twórców.

W fantasy porządek baśniowy burzy zarówno czas, jak i przestrzeń. Nie ma miejsca na typowe dawno, dawno temu…, gdyż jednocześnie ustala się dokładną historię wymyślonego świata, a także pokazuje mapy przedstawiające go w całości.

Zrzut ekranu 2014-01-20 o 10.58.47

fot.www.flickr.com/photos/jetske/6917882895/

Tolkien: ku Naturze

Mistrz w kreacji światów, Tolkien, na podstawie baśni wyjaśnił innym twórcom, co w budowaniu alternatywnej rzeczywistości zdaje się być najważniejsze. Nie wiecie? Prędzej czy później dopada każdego: pragnienie powrotu do korzeni. Charakteryzuje się tym baśń skierowana ku Naturze, stanowiącej klucz do poznania świata oraz siebie. Dobre historie jednocześnie zaspokajają i zaostrzają tęsknotę za tym, co lepsze, czystsze, prawdziwsze. Ale dopiero zasianie ziarna prawdopodobieństwa sprawia, że odbiorca może uwierzyć w kreację i tę tęsknotę poczuć. Dlatego z jednej strony przeżycia bohaterów książek i filmów fantasy zdają się maksymalnie oddalone od rzeczywistości, z drugiej opierają się na emocjach znanych każdemu człowiekowi – jak strach, miłość, gniew, radość.

Świat jest niczym bez odbiorcy

Pisarz czy reżyser tworzą uniwersum, jednak to odbiorca pozostaje najważniejszy. Zarówno w baśniową cudowność, jak i w magię fantasy, trzeba uwierzyć, by móc za nimi naprawdę zatęsknić. To jest prawdziwa część wspólna obu tych gatunków. Czy fantasy można nazwać baśnią dla dorosłych? Oczywiście, póki dorosły pozostaje garnącym się do Natury dzieckiem.