Cuaon

Niewolnik i astronautka, czyli Oscary 2014

Filmy i seriale • Dominik Kwaśnik2 komentarze

Jeśli ktoś postawił swój majątek w nadziei na niespodzianki w werdyktach, to wyrzucił pieniądze w błoto. Pizza w Dolby Theatre i sesja zdjęciowa na Twittera – to były chyba najbardziej zaskakujące momenty 86. ceremonii rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.

Trafny wybór

Plany gwiazd mógł pokrzyżować deszcz. W ciągu dnia w Los Angeles padało, ale na szczęście wszystkie suknie i fryzury udało się zaprezentować na czerwonym dywanie. Pogoda nie mogła popsuć tego święta, nie popsuła go także prowadząca. Ellen DeGeneres była wyborem bezpiecznym (za oscarową galę z 2007 roku dostała nominację do Emmy) i trafnym. Gospodyni sypała dobrymi żartami, swoją bezpośredniością szybko wprowadziła luźną atmosferę. DeGeneres przechadzała się między fotelami i żartowała z gośćmi. Robiła fotki, by wrzucić je na Twittera, zamówiła pizzę, a potem przeprowadziła zbiórkę pieniędzy do kapelusza. Okazuje się, że do sukcesu w oscarowej konferansjerce nie trzeba fajerwerków, wystarczy dobre poczucie humoru.

Oscar Twitter

W skrócie

Najlepszy filmZniewolony

Najlepszy reżyser – Alfonso Cuarón, Grawitacja

Najlepszy aktor – Matthew McConaughey, Witaj w klubie

Najlepsza aktorka – Cate Blanchett, Blue Jasmine

Najlepszy aktor drugoplanowy – Jared Leto, Witaj w klubie

Najlepsza aktorka drugoplanowa – Lupita Nyong’o, Zniewolony

Najlepszy scenariusz oryginalnyOna

Najlepszy scenariusz adaptowanyZniewolony

Najlepsza muzykaGrawitacja

Najlepszy film nieanglojęzycznyWielkie piękno

Koperty bez niespodzianek

Jeśli chodzi o werdykty, to tegoroczną galę można opisać jednym słowem: przewidywalna. W tym roku nawet nie opłacało się iść do bukmachera. Kursy typu 1,02$ za dolara nie pozwalały na żaden zarobek. Werdykty idealnie pokryły się z wcześniejszymi przewidywaniami. Od początku faworytem do głównej nagrody był Zniewolony Steve’a McQueena i tak też się stało.

Historia podstępem uprowadzonego do niewoli Solomona Northupa zdobyła „tylko” trzy statuetki – także za scenariusz i drugoplanową rolę żeńską. To dobry, poważny film z świetnymi kreacjami aktorskimi (Michael Fassbender zawsze gra w filmach McQueena wybitne role). Na pewno robi wrażenie, szczególnie w Stanach. Cóż, Akademia zauważyła McQueena dopiero, gdy poruszył ważny dla Amerykanów temat niewolnictwa. Trudno jednak przewidzieć, czy za kilkanaście lat będzie jakoś szczególnie pamiętany, co zresztą można powiedzieć też o innych nominowanych w tym roku filmach. Właściwie spośród nich najbardziej wyróżniała się Grawitacja Alfonso Cuaróna – realizacyjne cudeńko.

To mały krok dla człowieka…

To właśnie historia astronautki walczącej o przeżycie w kosmosie (nominowana Sandra Bullock) została królem polowania – zgarnęła aż siedem nagród, w tym wszystkie w technicznych kategoriach. I słusznie, bo pod tym względem to dzieło sztuki. Efekty specjalne nie rażą, przeciwnie, są niesamowicie realistyczne, do tego doskonały dźwięk i (wreszcie sensowne) zdjęcia 3D – Grawitacja to film całkowicie angażujący widza; podczas seansu czujemy się zamknięci w paradoksalnej pułapce ogromnej przestrzeni wszechświata… Akademikom podobała się także kosmiczna muzyka Stevena Pirce’a. Pokonał on takich tuzów jak Thomas Newman (zignorowane w pozostałych kategoriach Ratując pana Banksa) i John Williams, który pewnie nawet nie zauważyłby kolejnego Oscara (cztery nagrody i 39 nominacji; w tym roku za Złodziejkę książek, dość sympatyczny film). Bardzo cieszy docenienie reżysera, Alfonso Cuaróna. Absolutnie zasłużona statuetka pokazuje, że Grawitacja nie jest tylko techniczną błyskotką, ale traktuje się ją jako krok ku nowej erze w kinematografii.

2

– tyle statuetek otrzymali dziś Catherine Martin (za scenografię i kostiumy do Wielkiego Gatsby’ego i Alfonso Cuarón (za reżyserię i montaż Grawitacji).

Prawdę mówiąc, wygrana innego reżysera niż Cuarón byłaby wpadką. Alexander Payne? David O. Russel? On świetnie wyrobił sobie nazwisko. Lubię jego filmy, widać, że ma rękę do aktorów (co skutkuje masowymi aktorskimi nominacjami dla jego produkcji) i pisze dobre scenariusze. Ale reżyserskie nominacje są trochę na wyrost… Brakowało mi tu Rona Howarda. Jego Wyścig, o rywalizacji kierowców F1 Jamesa Hunta i Nikiego Laudy, został jednak całkowicie zignorowany przez Akademię. Martin Scorsese z kolei powrócił do swych dawnych wzorców i zaprezentował ciekawego Wilka z Wall Street. Ten film poległ, podobnie jak American Hustle Russela nie zdobył żadnej nagrody. Taki paradoks pana Scorsese: w swej karierze został nagrodzony tylko za Infiltrację, jeden ze słabszych swoich filmów…

Plusy odchudzania

Porażka Wilka oznacza (kolejny raz) brak Oscara dla Leonardo DiCaprio. Tym razem na ekranie wyczyniał wszystko, zaprezentował chyba pełną gamę emocji, ale znowu miał pecha. W wychudzonej postaci Matthew McConaugheya. Ten znany z niezbyt ambitnych ról aktor przeszedł prawdziwą metamorfozę. Zawodową i dosłowną. Do swej roli życia w Witaj w klubie (w polskich kinach od 14 marca) schudł 20 kg. Akademia uwielbia skrajności w stosowaniu „metody Stanisławskiego”. Dla roli poświęcił się też Jared Leto (transwestyta Rayon w Witaj w klubie), który Oscara zdobył kosztem m.in. absolutnego debiutanta Barkhada Abdi (przed rolą w Kapitanie Phillipsie pracował jako kierowca) i genialnego Fassbendera. Brakowało mi tutaj Daniela Bruhla, który w Wyścigu przez dwie godziny dosłownie stał się Nikim Laudą. Rozumiem, że Roberta Więckiewicza w roli Wałęsy Akademicy przegapili, ale film Howarda chyba mieli okazję oglądać?

Swego drugiego Oscara nie dostała „cool girl” Hollywoodu, Jennifer Lawrence. Triumfowała Lupita Nyong’o ze Zniewolonego, gdzie grała „ulubienicę” demonicznego plantatora. Z kolei najlepszą aktorką pierwszoplanową została Cate Blanchett za rolę w Blue Jasmine Woody’ego Allena (on jak zawsze nominowany za scenariusz). Australijka elegancko pogratulowała wszystkim innym nominowanym paniom, w tym Amy Adams. Świetna kreacja w American Hustle przyniosła jej już piątą nominację do Oscara. Nigdy nie doczekała się nagrody, co zaczyna niepokojąco przypominać casus DiCaprio.

Swoje nagrody dostał także Wielki Gatsby. Akademicy docenili scenografię i kostiumy, które w tym filmie były w pewnym sensie bohaterami. Najlepszy scenariusz oryginalny napisał zaś Spike Jonze, twórca Jej – historii o miłości człowieka do systemu operacyjnego… To przestaje dziwić, gdy dodamy, że ta futurystyczna Siri mówi głosem Scarlett Johansson.

Cytaty gali

Nie powiem, która z was wygląda najładniej. To oczywiste. To Jared Leto.

Ellen DeGeneres o nominowanych aktorkach. Leto w Witaj w klubie grał transwestytę.

Jeśli wygrasz dziś Oscara, to myślę, że powinniśmy ci go przynieść.

DeGeneres do Jennifer Lawrence, nawiązując do jej zeszłorocznego upadku.

Siadajcie, jesteście za starzy, by stać!

Reakcja Cate Blanchett na owację na stojąco.

Dla wielu z nas kręcenie filmu to ważne życiowe doświadczenie, ja po „Grawitacji” tylko osiwiałem.

Szczerość Alfonso Cuaróna po odebraniu Oscara za reżyserię.

Zniewolony

Dobry omen?

Jak można krótko podsumować tegoroczną oscarową galę? Pod względem prowadzenia – świetnie, patrząc na werdykty – sprawiedliwie. Ciekawy paradoks jest taki, że Zniewolony został najlepszym filmem roku, ale nie zebrał wielu „cząstkowych” nagród. Nie miał, wg Akademii, najlepszej scenografii, charakteryzacji, zdjęć czy muzyki itd. Podobny przypadek miał miejsce w 1973 roku. Wówczas statuetki seryjnie otrzymywał Kabaret, zebrał ich łącznie osiem w różnorodnych (aktorskie, reżyserskie, techniczne, muzyczne) kategoriach. Tym najlepszym filmem został jednak… Ojciec chrzestny, dziś, wiadomo, uznawany za jeden z najlepszych filmów w historii. Czy to dobra wróżba dla Zniewolonego?

  • http://wasko.net.pl/ http://wasko.net.pl/

    Hey, you used to write magnificent, but the last several posts have been kinda boring… I miss your great writings. Past few posts are just a little out of track! come on!

  • http://wasko.net.pl/ http://wasko.net.pl/

    Heya i’m for the first time here. I came across this board and I find It really useful & it helped me out a lot. I hope to give something back and help others like you aided me.