Kudyba w końcu

Życie to podróż

Recenzje • Łukasz Kucharczyk1 Comment

Najnowszy tom związanego z Toposem poety jest formą tryptyku stworzonego w głównej mierze z utworów, które publikowane były w jego wcześniejszych tomach: Tyszowce i inne miasta (2005), Gorce Pana (2008) oraz Ojciec się zmienia (2011). Jednak, jak zauważa we wstępie autor, W końcu świat nie stanowi próby skondensowanej reedycji – wszystkie, wchodzące w skład zbioru, utwory uległy znacznej zmianie.

Tomik z składa się z trzech części: Inne miasta, Inne góry oraz Kogo brak. W części pierwszej bohater liryczny oprowadza czytelnika po świecie swego dzieciństwa. Jest to świat przepełniony obcowaniem z naturą, świat pełen wyciszenia i refleksji. Powrót do lat dziecięcych nie pełni tu, wbrew utrwalonej w polskiej literaturze tradycji, roli utraconej Arkadii. Wspomnienia pierwszych lat życia służą podmiotowi tej poezji do uświadomienia sobie, iż właśnie w tym okresie rozpoczęło się jego poznawanie Boga. Ukazana tu natura przybiera wymiar transcendentny. Okoliczny staw, polna droga, cykające w trawie świerszcze tworzą, przepełniony duchowością, pejzaż polskiej wsi. Kluczową dla poezji figurą jest Kościół. Jest on wszędzie – w ludziach, w zwierzętach i w rzeczach. Służy on do ukazania wspólnoty, która scala człowieka z całym światem. Ważnymi motywami czyni także poeta drogę, podróż oraz rozmowę. Służą one bohaterowi lirycznemu do poznania samego siebie, zrozumienia czasu i miejsca, w którym przyszło mu żyć a także próbie dotarcia do esencji na której funduje się świat. 

W Innych Górach podmiot Kudyby przemierza górskie szlaki. Także tutaj droga służy refleksji i poznaniu. Zdaje się, że poeta krzepi czytelnika, pokazuje mu, że człowiek nigdy nie jest sam. Świat przez niego tworzony tętni życiem. Łąki, pola, stawy, krzewy, trawy i rozbrzmiewają harmiderem pracujących w ukropie mrówek, toczących swe gnojowe kule żuków. W konarach drzew rozbrzmiewa śpiew ptaków, w strumykach leniwie szemrze woda.

Kudyba w końcu

Tworzony tutaj poetycki obraz gór jest płachtą, którą autor przykrył świat duchowy. Najdobitniej ukazuje to wiersz Jamna. Dunajec staje się tu biblijnym Jordanem, drzewa upodabniają się do aniołów, gdzieś za nimi majaczy przedwieczna Brama. W Jamnie, zmęczeni drogą wędrowcy jedzą z Panem chleb i ryby. 

W Kogo brak wiejskie łąki i górskie szczyty zastępuje postać Ojca, która nasączona jest rozmaitymi znaczeniami. 

Cześć trzecia tomu jest pożegnaniem z Ojcem, jest też próbą znalezienia Ojca. Jest godzeniem się z utratą ukochanego rodzica, jak i rozważaniem nad tym, co wieczne i ponadmaterialne. Ojciec „zmienia się”, ponieważ zmienia się sam bohater wierszy – jest to więc też próba oglądania samego siebie w Ojcu, który jest dla podmiotu niczym zwierciadło: 

564px-Wojciech_Kudyba_by_Anna_Jasielec

Wojciech Kudyba – poeta, literaturoznawca, krytyk. (fot. Anna Jasieniec)

Bohater naszych dawnych opowiadań
Zmienia się: gdy dorastamy, jak liść opada. 

W końcu Ojciec w tych wierszach, to także Ten-Który-Jest. Jest przewodnikiem bohatera tej poezji, jego pocieszeniem i ochroną: 

Zamkniesz mnie w zamku – będę Twą obroną
Będziesz uciekał – będę Twoją wolą.

Autor zdaje się ciągnąć czytelnika za rękaw w swojej drodze po polskich prowincjach i górach, nachyla się wraz z nim nad źdźbłem trawy, mrowiskiem czy górskim strumykiem i mówi: Spójrz! Rzeczy, w swej istocie, są o wiele bardziej skomplikowane, niż Ci się początkowo wydawało.

  • http://wasko.net.pl/ http://wasko.net.pl/

    Absolutely pent subject material , appreciate it for entropy.