ida

Nie płaczmy za Oscarem!

Filmy i seriale • Dominik KwaśnikSkomentuj

Ida-film

Pozwólcie, że na początek przedstawię Wam dwa zestawy filmów:

  1. Obywatel Kane, Pół żartem, pół serio, Deszczowa piosenka, Psychoza
  2. Największe widowisko świata, Zielona dolina, Zwyczajni ludzie

Które z tych filmów znacie? Ile z pierwszej, ile z drugiej grupy? Stawiam wszystkie oszczędności na to, że zestaw pierwszy jest bardziej rozpoznawalny (liczymy?). Znalazły się tam filmy, które najważniejszy recenzent – czas – ocenił bardzo wysoko. Przynajmniej on, bo na pewno nie zostały docenione przez Amerykańską Akademię Filmową. Zdobywcy Oscara znaleźli się w drugiej grupie.

Po co o tym znów pisać? O akademickich wpadkach powstały już chyba prace doktorskie… Może trochę zachowawczo, zaklinając rzeczywistość. Trzy polskie filmy mają szansę na Oscara, a jeden jest wielkim faworytem swojej kategorii! Marzenia marzeniami ale złośliwy rozum szepcze, że znów nic nie wygramy.

Słowo „wygrać” jest jednak niewłaściwe. Oscara się nie wygrywa. Oscara się otrzymuje. Kino to nie sport, gdzie puchar zapewnia zwycięzcy nieśmiertelność, definiuje wielkość. Nagrody filmowe są wyrazem docenienia, nie decydują o wybitności dzieła. Oscar jest najbardziej prestiżowym „trofeum”, ale Akademia – o czym wspominałem – ma swą niesławną listę wpadek. W przypadku niepowodzenia idealnie pasuje tu stadionowa przyśpiewka „Nic się nie stało”. Bo i nic się nie stanie. Ida już została w świecie doceniona. Oscar byłby wisienką na torcie (którego najwyższą warstwę stanowi obecnie nominacja za zdjęcia), ale spokojnie. 23 lutego film nie stanie się ani lepszy, ani gorszy. Jego artyzm nie zniknie, gdy w zalakowanej kopercie znajdzie się karta z tytułem innego filmu.

Inną kwestią jest to, czy ów artyzm Ida posiada i czy na Oscara zasługuje. Moim zdaniem tak, choć nie brak głosów, że mamy do czynienia z filmem-wydmuszką.

Najlepszy Film Nieanglojęzyczny to wyjątkowa kategoria. Każdy kraj wystawia swojego jednego, jedynego reprezentanta. Aby liczyć na sukces, niezbędny jest wybór wyrachowany. Kandydat musi odpowiadać pewnym gustom. Praktyka pokazuje, że Film Nieanglojęzyczny to kategoria zarezerwowana dla kina „artystycznego”. To ten typ filmów, których recenzje ociekają słowami „wybitny” i „arcydzieło”, a krytycy oceniają na 5-6 gwiazdek i nikt poza nimi nie wie, dlaczego. Genialni Bogowie czy widowiskowe Miasto 44 w walce o nominacje odpadłyby w przedbiegach. Po prostu nie pasują. Niespieszna, ascetyczna i czarno-biała Ida wydaje się wręcz skrojona na potrzeby tej nagrody. Krytycy obrazu Pawła Pawlikowskiego stawiają zarzut, że dobór środków – długie ujęcia, liryczna muzyka, format 4:3 – podyktowany był nie artystycznym potrzebom, a po prostu chęci stworzenia typowego filmu festiwalowego. Takiego, który spełni oczekiwania wybierających. Złośliwi dodadzą, że ważnym elementem tej układanki jest tematyka żydowska.

Zabiegi zabiegami, ale werdykty w interesującej nas kategorii uchodzą za najbardziej nieprzewidywalne. Dla głosujących organizuje się specjalne pokazy nominowanych filmów, ale komplet ogląda drobna część upoważnionych. Na wybór laureata może po prostu wpłynąć aktualna „moda” na jakiś kraj. Faworyci nierzadko przepadają. Na przykład Labirynt Fauna, który zebrał sześć nominacji, zgarnął aż trzy nagrody (!) ale nie tę najważniejszą. Biała wstążka Michaela Hanekego, podbudowana nominacją za czarno-białe zdjęcia (brzmi znajomo), również została z pustymi rękoma. Podobnie jak Walc z Baszirem.

Tak więc trzeba być przygotowanym na wszystko. A jak się nie uda? Trudno. Ważne, by doceniła nas historia.


Oscary u bukmachera

Najlepszy film – Sprawa rozstrzygnie się między Boyhood (2.20) a Birdmanem (1.62). Gdybyśmy to my mieli przyznawać nagrodę, zdecydowanie trafiłby do Birdmana.

Najlepszy reżyser – Niewykluczone, że akademicy docenią eksperymentalną robotę Richarda Linklatera (Boyhood, 2.00), choć ostatnio lepsze notowania ma Alejandro Gonzalez Inarittu (Birdman, 1.72).

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa – Tu wszystko jasne. Pewniakiem bukmacherów jest Julianne Moore za rolę w filmie Still Alice (1.02). Trzeba przyznać, że konkurencja godna, mnie naprawdę pozytywnie zaskoczyła rola Felicity Jones w Teorii wszystkiego.

Najlepszy aktor pierwszoplanowy – Na pole position wyskoczył Eddie Redmayne (Teoria wszystkiego, 1.28), a jego rywalem jest Michael Keaton (Birdman, 3.50). To wybór między dwiema doskonałymi rolami. Jednego z nich będzie cholernie szkoda.

Najlepsza aktorka drugoplanowa Bukmacherzy zdecydowanie stawiają na Patricię Arquette za 12-letnią rolę w Boyhood (1.01). Moim zdaniem Oscar nie zapłakałby, gdyby trafił w ręce doskonałej w Birdmanie Emmy Stone (26.00).

Najlepszy aktor drugoplanowy Pewniakiem jest J.K. Simmons w genialnej roli despotycznego nauczyciela (Whiplash, 1.02). Podobnie jak przy pierwszym planie, żal równie kapitalnego Edwarda Nortona (Birdman, 15.00).

Najlepszy scenariusz adaptowany Wielkiego faworyta brakuje. U bukmacherów prowadzi Gra tajemnic (1.40), z drugiego planu atakują Whiplash (3.68) i Teoria wszystkiego (4.20).

Najlepszy scenarisuz oryginalny Faworytem jest Birdman (1.60), ale po piętach depcze mu Grand Budapest Hotel (2.45).

Najlepsza muzyka W notowaniach prowadzi Jóhan Jóhansson (Teoria wszystkiego, 1.30), niedaleko za nim Alexandre Desplat z… podwójną szansą na nagrodę! (Gra tajemnic 3.75 i Grand Budapest Hotel 4.50). Mnie zapadła w pamięć monumentalna, nawiązująca do Odysei Kosmicznej muzyka Hansa Zimmera w Interstellar (9.00).


Będzie Oscar

  • Zdobyła ogromną ilość nagród, w tym od Europejskiej Akademii Filmowej i BAFTA.
  • Ida nie jest filmem anonimowym. Środowisko doskonale wie, co to za film – promuje go Nancy Willen, która maczała palce w zeszłorocznym zwycięstwie Wielkiego piękna.
  • Nominacja za zdjęcia nobilituje nasz film.
  • Jest aktualnym faworytem bukmacherów.

Nie będzie Oscara

  • Głosujących może zainspirować fakt, że to Lewiatan zdobył Złotego Globa.
  • Rosja to aktualnie popularny temat. A Lewiatan jest antyputinowski.
  • Polacy nigdy nie wygrywają :(