obce-dziecko-b-iext32618916

Uszlachetnienie selfpublishingu

Recenzje • RedakcjaSkomentuj

Zaginiona dziewczyna​ Gillian Flynn, ​Gdzie jesteś Amando​ Dennisa Lehane’a, ​Lisia dolina​ Charlotte Link i tak dalej, i tak dalej… Thrillerów poruszających temat tajemniczego zaginięcia jest mnóstwo. Można spodziewać się, że każda nowa książka oparta na tym motywie będzie raczej wtórnie powielać znane już wątki. ​Obce dziecko​ Rachel Abbott to jednak bardzo przyjemne zaskoczenie.


obce-dziecko-b-iext32618916Punkt wyjścia jest prosty. David Joseph pewnego wieczora w wyniku wypadku samochodowego traci rodzinę – żona umiera, a po sześcioletniej córeczce ginie wszelki ślad. Poszukiwania nie przynoszą rezultatu. Po latach Joseph zakłada nową rodzinę – ma drugą żonę, Emmę, i synka Olliego. Jednak nagle przeszłość powraca, by zniszczyć jego nowe życie…

Równolegle poznajemy inspektora policji Toma Douglasa, który prócz zawodowych, ma także pewne osobiste zmartwienia. Oba wątki – rodziny i policji – oczywiście w pewnym momencie się łączą, czego nietrudno się domyślić, ale w jakich okolicznościach – tego nie zdradzę.

Szczegóły fabuły lepiej bowiem zatrzymać w tajemnicy, by nie popsuć niezaprzeczalnej przyjemności z czytania. Nie ma tu jakiś wielkich, zmieniających życie czytelników zwrotów akcji, ale kilka punktów przełomowych, które popychają i ukierunkowują fabułę. Autorka zmienia trochę konwencję, ciekawie łącząc motywy śledztwa, załamanej rodziny i zaginionego dziecka. W ​Obcym dziecku​ nie chodzi jednak o rozwiązywanie zagadek. Nie ma jednego, panującego nad całością, znaku zapytania, Wielkiej Tajemnicy. Uważny czytelnik dostrzeże tropy, pozwalające skleić sobie tło całej sprawy, ale nie popsuje to lektury, gdyż nie o tajemnice tu chodzi. Liczy się to, co tu i teraz.

Książka wciąga, bo zastanawiamy się po prostu, co się wydarzy, jak zostanie rozwiązany konkretny problem, co stanie się z bohaterami. Intryguje nas obecna sytuacja, a nie jej kulisy. Dajemy się porwać narracji, niepokoimy się o przyszłość bohaterów, zastanawiamy się, co się stanie za chwilę. Jako thriller ​Obce dziecko​ jest świetne. To doskonały przykład książki, która wciąga strona po stronie. Nie czytamy jej, by poznać odpowiedzi zawarte w ostatnim rozdziale, ale dlatego, że… po prostu nie możemy się oderwać od bieżącej akcji.

Warto powiedzieć na koniec także kilka słów o autorce. Rachel Abbott jako pisarka postanowiła postawić na tzw. selfpublishing, czyli samodzielne wydawanie książek, bez oglądania się na tradycyjnych wydawców. Ta strategia się jej opłaciła, jeśli spojrzeć na Amazona, gdzie jej książki otrzymują wysokie oceny. Ta metoda wydawnicza wciąż jest u nas traktowana nieufnie, jako „ostatnia szansa” dla nieudanych płodów literackich, których nikt nie chce wydać. Abbott staje się jednak solidnym argumentem, że dobre książki nie muszą przechodzić przez wydawnictwo.

Obce dziecko​ z pewnością uszlachetnia selfpublishing.


Premiera książki – 27 kwietnia. Zobacz szczegóły na stronie wydawnictwa Filia