FullSizeRender

Tajemnice wychodzą na jaw

Recenzje • Redakcja1 Comment

Tak to jest, że najbardziej intrygują thrillery o zaginięciu dziecka. Córeczka państwa Contich znika z domu, gdy młode małżeństwo bawi się na imprezie u sąsiadów. Prowadzący śledztwo detektyw Rasbach powoli odkrywa tajemnice rodziny. A trochę ich jest.

Książka pisana jest bardzo konkretnym, oszczędnym stylem. Pierwszą połowę czyta się niemal jak raport, relację z przebiegu prawdziwych zdarzeń. Praktycznie nie ma tu ekspozycji, właściwa akcja zawiązuje się od razu. Autorka, Shari Lapena, podaje nam konkrety. Ta oszczędność sprawia, że np. nie wiemy nic o detektywie Rasbachu. Możemy wykreować sobie jego postać na podstawie działań, ale nie poznajemy jego przeszłości czy zainteresowań. Jednak nie przeszkadza to w lekturze. Taki styl sprawia, że skupiamy się na zagadce, układamy sobie w głowie jej rozwiązanie na podstawie otrzymanych informacji.

FullSizeRender
Książka opiera się właśnie na dawkowaniu informacji przez narratora. Wydarzenia poznajemy z perspektwy kilku osób, głównie małżeństwa i detektywa, sporadycznie innych. Czasem wiemy więcej od jakiejś postaci, innym razem to bohater ma informacje, których nie znamy. W tego typu powieściach autor musi dobrze wiedzieć, co kiedy ujawnić, by nie popsuć efektu odbioru całości. Tutaj miałem wrażenie, że autorka zbyt szybko – mniej więcej w połowie – odkrywa ważne karty, co zmieniło trochę punkt ciężkości książki. Zamiast pytania „Co się zdarzyło?”, zaczynamy zastanawiać się „jak to się rozwiąże?” i bardziej niż na przebiegu śledztwa skupiamy się na psychologii i relacjach między bohaterami. Nie jest to oczywiście zarzut – Shari Lapena ma w zanadrzu sporo fabularnych asów. Lektura jest naprawdę wciągająca; zdziwiłem się mocno, gdy okazało się, że to pisarski debiut. Obiecująco!

  • Jardian

    Poszukam e booka, nie mieszczę się już z papierowymi książkami w domu :)