Główna » Recenzje » Obecnie czytasz:

Rozkoszne. Antologia kobiecych opowiadań erotycznych

25 lipca 2010 Recenzje Skomentuj! Marlena Całka

Roz­koszne. Antologia kobiecych opowiadań erotycz­nych to … właśnie. Długo myślałam, jak dokoń­czyć to zdanie i  chyba nie jestem w stanie określić, czym jest ta  antologia. Zbiorem opowiadań erotycz­nych, ale… Po tytule oczekiwałam czegoś więcej, że będę czytała tę książkę z wypiekami na twarzy, a jeśli nie, to chociaż z żywym zain­teresowaniem. Bo tak wła­ściwie, to po co pisze się i wydaje tego typu pozycje? Mamy np. opowie­ści o obrzezanych kobietach i ich traumatycz­nych prze­życiach sek­sual­nych – ale to dla ukazania dramatu, jakiego musiały doświad­czyć. Nie znam się na tego typu literaturze, była to pierw­sza przy­goda z tego rodzaju książką i chyba… ostat­nia. Pod­czas czytania byłam szczerze znudzona i zaniepokojona. Zastanawia mnie bar­dzo kwestia, kto wchodzi do docelowej grupy odbior­czej Roz­kosz­nej…. Jeśli sięgnie po nią dorastająca czter­nasto– czy pięt­nastolatka, to będzie to trochę demoralizujące dla niej; jeśli zrobi to dorosła kobieta, mająca za sobą już jakieś doświad­czenia sek­sualne to… chyba za wiele się nie dowie, a tom może w niej zbudzić delikatne obrzydzenie, tak jak we mnie.

Wiadome jest, że w naszej kul­turze, mimo rewolucji sek­sual­nej i swego rodzaju upadku obyczajów, seks dla więk­szo­ści jest nadal tematem tabu. Czyli widząc na półce tę pozycję możemy powiedzieć, że porusza sferę troszkę  krępującą, należy do „ksiąg zakazanych”. Możemy robić sobie nadzieję, że książka ta łamie pewne kon­wenanse, a czytając ją, robimy coś ponie­kąd nie­przyzwoitego, a wiadomo, że zakazany owoc naj­lepiej smakuje ;). Nic bar­dziej myl­nego. Antologia pozbawiona jest sub­tel­no­ści, miej­scami nie różni się od tanich opowiastek zamiesz­czanych przez anonimowych inter­nautów w sieci.

Jedyne, co mniej lub bar­dziej zain­teresowało mnie pod­czas czytania to życiowe historie bohaterek, w które wplecione zostały przy­gody o charak­terze erotycz­nym. Jedne są bar­dziej ujmujące, inne mniej. Są stereo­typowe. Mamy parę współ­lokatorów, których łączy jedynie przyjaźń. Chłopak jest typowym pod­rywaczem, nie­po­kazującym się nigdzie dwa razy z tą samą panienką, a jego współ­lokatorka (nie­szczęśliwie w nim zakochana) często, kiedy on ma gościa, bez­ceremonial­nie, niby dla żartów, wchodzi bez pukania do jego pokoju, automatycz­nie płosząc jego nową „zdobycz”. W międzyczasie ma fan­tazje sek­sualne z tym współ­lokatorem w roli głów­nej. Koniec opowiadania. Zaś z drugiej strony, może ja naj­zwyczaj­niej w świecie nie doceniam tej książki, może nie dotarło do mnie jej prze­słanie. Tylko jakie ukryte prze­słanie mogą mieć opowiadania erotyczne? Nie mam pojęcia, bo do niego nie dotarłam.

ocena2

Bez pazura

Roz­koszne. Antologia kobiecych opowiadań erotycznych

(szczegółowe infor­macje)

Wrzuć linka u siebie:
  • Wykop
  • Facebook
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Twitter
  • Digg
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Netvibes
  • Forumowisko
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • MySpace
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Skomentuj ten tekst







Przeszukaj stronę

Newsletter


Nasz NEWSLETTER, czyli wymarzone rozwiązanie dla wszystkich, którzy chcą być na bieżąco z najlepszymi książkami, a nie skarżą się przy tym na nadmiar wol­nego czasu. Raz w tygodniu na Twojego e-maila prześlemy informacje o nowo­ściach, recenzjach i konkursach. Żadnego spamu.










Losowy cytat


"Jeśli możesz pozwolić sobie na to, by nie liczyć uderzeń fali i upływających chwil, jeśli upływ czasu nie wywołuje paniki w twoim umyśle ? jesteś naprawdę szczęśliwy"
Janusz Andrzej Zajdel