Główna » Coetzee » Artykuły i newsy

W sercu kraju

W jed­nym ze swych wier­szy Czesław Miłosz przed­stawił kon­cep­cję, według której koniec świata ma miej­sce w każ­dej chwili – jest nim bowiem każda indywidualna ludzka tragedia. A jak wygląda życie kogoś, kto tak poj­mowany koniec świata prze­żywa każ­dego dnia?

Począt­kowo idea taka może budzić odczucia mocno ambiwalentne. Bo to prze­cież sur­realizm w czystej postaci – życie będące jed­nolitym pasmem klęsk; brzmi to w dodatku cokol­wiek preten­sjonal­nie.  Ale noblista z RPA nie po raz pierw­szy udowad­nia, że nawet na teo­retycz­nie mocno dys­kusyj­nych fun­damen­tach potrafi zbudować wyjąt­kowo udane literac­kie konstrukcje.

W sercu kraju – okładka

Nie­wąt­pliwie nie­małą rolę odgrywa tu charak­terystyczny styl pisar­stwa J.M. Coetzee’ego. Jego doj­rzałość imponuje, szczegól­nie, gdy uświadomimy sobie, że W sercu kraju to dopiero druga powieść autora Hańby. Obej­muje ona jed­nak pełen zakres jego twór­czych moż­liwo­ści – zdania dobitne w swej surowo­ści, wysublimowane w swej prostocie, zachwycające plastycz­no­ścią i klasyczną elegan­cją języka; ukrywające pod pozor­nie oczywistymi literac­kimi schematami wcale nieoczywistą sym­bolikę. To styl nie­wy­muszenie liryczny, pomimo iż pozbawiony eks­perymen­tów for­mal­nych, nie­moż­liwy do pomylenia z żadną inną pisar­ską manierą.

Bogata galeria bohaterów wykluczonych poza ścisłe ramy spo­łeczeń­stwa, kreowanych w powie­ściach prozaika z Kapsz­tadu powięk­sza się w omawianym utworze o kolejną nie­zwykle charak­terystyczną postać. Jej charak­terystycz­ność ujaw­nia się już na poziomie językowym. Sil­nie zmetaforyzowane wypowiedzi, nie­rzadko sprawiające wrażenie wewnętrz­nie nie­skon­solidowanych, znakomicie obrazują stan jej umysłu. Umysłu będącego w nie­ustan­nym zawieszeniu pomiędzy szaleń­czymi wizjami a rzeczywisto­ścią. Zresztą Coet­zee jak zawsze nie udziela jasnych odpowiedzi na żadne z zadawanych przez siebie pytań. Bo jak tu odróż­nić to, co realne od chorobowych imaginacji, gdy każdy pozor­nie zwyczajny opis świata otaczającego bohaterkę może być tak naprawdę wstępem do kolej­nej obfitej dawki obłędu?

Czy więc W sercu kraju to powieść skon­cen­trowana na prze­biegu ustawicz­nie postępującej umysłowej choroby bohaterki? Sam autor zapewne zbyłby takie pytanie ironicz­nym uśmiechem. I słusz­nie, bo książka ta pełna jest wąt­ków okalających główny tok akcji, tropów myślowych, które wydają się prowadzić czytel­nika do źródeł psychozy ogar­niającej kobietę. Czy to monotonia życia na far­mie, upo­rczywa powtarzal­ność wykonywanych codzien­nie czyn­no­ści, która, daw­kowana nie­ustan­nie przez wiele lat, staje się patologią? Czy to poczucie zagrożenia związane z tym, że nawet gar­stce ludzi, których zna się od lat, nie można ufać? Samot­ność, pragnienie blisko­ści, świadomość nie­wy­korzystanych moż­liwo­ści, a może wszyst­kie te czyn­niki zespolone w jedną destruk­cyjną całość – połu­dniowoafrykań­ski noblista mnoży hipotezy, nie dokonuje jed­nak jed­noznacz­nej waloryzacji żadnej z nich; pod­suwa za to jesz­cze jedną alter­natywę, która wydaje się leżeć naj­bliżej źródła problemu.

Jak długo można wytrzymać, będąc zdanym na łaskę bądź nie­łaskę przy­padku lub innych ludzi? Jak długo można prowadzić życie, nad którym zupeł­nie nie sprawuje się kon­troli? Jed­nostka ludzka – jak zdaje się mówić Coet­zee – nie jest stworzona do bez­sil­no­ści. „Wyposażona” została w zbyt duże moż­liwo­ści, by bez­boleśnie znosić świadomość wegetacji, braku wpływu na własny los. Czasem jed­nak wkom­ponowana zostaje w realia, które okazują się być zbyt eks­tremalne nawet w odniesieniu do rzeczonych moż­liwo­ści. Teo­retycz­nie bohaterka drugiej powie­ści słyn­nego prozaika może porzucić rzeczywistość, która ją otacza (a przy­naj­mniej spróbować to zrobić). Jak jed­nak odciąć się od świata, który stał się integralną czę­ścią jej osobowo­ści, jedynego świata, który zna?

W sercu kraju to utwór skon­cen­trowany na prze­życiach wewnętrz­nych kobiety – skon­cen­trowany nie­zwykle mocno, nawet jak na dzieło twórcy, który w swych książ­kach analizuje kobiecą psychikę wyjąt­kowo dokład­nie. Autor Wieku żelaza z mistrzow­ską precyzją demaskuje okrucień­stwo schematów, które rządzą spo­łecz­nym poj­mowaniem ról płciowych. Ceną za bycie kobietą jest tu uprzed­miotowienie własnej cielesno­ści, bez­wolne oddanie jej w ręce męż­czyzn (motyw ten powtórzy on w póź­niej­szej Hań­bie). Bodaj naj­bar­dziej ukazuje to pisarz w scenie gwałtu na bohaterce-narratorce utworu, w której odchodzi nieco od charak­terystycz­nego dla tej powie­ści schizofrenicz­nego klimatu, decydując się na nar­rację bar­dziej realistyczną czy wręcz naturalistyczną. W opisie tym noblista zadaje pytania, które świad­czą o skraj­nej patologizacji obrazu relacji cielesnych w oczach kobiety. Tu nie ma już miej­sca na bliskość, tu seks wiąże się z walką o utracenie jak naj­mniej­szej czę­ści siebie, tu każdy dotyk rodzi wiel­kie cierpienie.

Z racji tego, że mamy do czynienia z dziełem J.M. Coetzee’ego, nie można też zapominać o sil­nie zaznaczonej obec­no­ści realiów ojczystych autora. Dwukrotny zdobywca Nagrody Bookera ma świadomość, że ponure doświad­czenie apar­theidu nie koń­czy się na decyzji o odej­ściu od zbrod­niczego sys­temu. Piętno segregacji rasowej jest jak bak­cyl dżumy w pamięt­nej powie­ści Alberta Camusa. Jest brzemieniem, które pozostaje na trwałe w pod­świadomo­ści ludzi i, jak każda wyrządzona krzywda, domaga się wymierzenia sprawiedliwo­ści za jej popeł­nienie. Gdzieś w całym tym chaosie uwarun­kowanych historycz­nie frustracji, wzajem­nych rosz­czeń i preten­sji gubi się człowiek, z jego odczuciami i potrzebami. To zagubienie J.M. Coet­zee potrafi ukazać traf­nie i doj­mująco jak nikt inny.

W sercu kraju wykazuje stosun­kowo naj­bar­dziej wyraziste spo­śród utworów powie­ściopisarza z RPA związki z dziedzic­twem kul­turowym klasycz­nej psychoanalizy. Relacje pomiędzy poszczegól­nymi postaciami ustalane są w znacz­nej mierze na płasz­czyź­nie erotyki (jak­kol­wiek to nie ona jest głów­nym czyn­nikiem motywującym ich działania). Życie głów­nej bohaterki można postrzegać jako nie­prze­rwany ciąg kosz­marów sen­nych ujaw­niających się w rzeczywisto­ści; zaś obrazy, które na jawie pojawiają się przed jej oczami, jako ucieleśnione traumy, sil­nie zdekon­struowane w wyniku pracy jej umysłu. Na wspo­mniany specyficzny nastrój książki nie­mały wpływ ma natura, której obec­ność została tu szczegól­nie wyraź­nie zaak­cen­towana. Teo­retycz­nie prze­strzenne obszary interioru Afryki Połu­dniowej okazują się kreować wrażenie klaustrofobii, ich nie­zmierzal­ność stwarza poczucie zagrożenia, stają się her­metycz­nym naczyniem, które więzi bohaterkę, a tym samym kolej­nym źródłem jej psychotycz­nych wizji.

Mimo wspo­mnianej imponującej doj­rzało­ści stylu autora nie­które frag­menty powie­ści świad­czą o tym, że stadium jego ewolucji jest wczesne. Zdarzają się jesz­cze prozaikowi z RPA nieco ryzykowne metafory (z metaforą defekacyjną na czele), czasem balan­suje on na pograniczu chaosu kon­tro­lowanego i nie­kon­trolowanego – pisar­ska swoboda i precyzja pozwalają mu jed­nak za każ­dym razem go opanować.

W sercu kraju to jeden z naj­moc­niej­szych utworów J.M. Coetzee’ego pod względem siły prze­kazu. Literatura ta jest jed­nak nie tyle apelem czy nawet manifestem, co ciosem emocjonal­nym. Pomimo wyraź­nej kon­kretyzacji socjogeograficz­nych realiów powie­ści, historia nakreślona piórem noblisty może wydarzyć się bez względu na wszel­kie uwarun­kowania – zawsze i wszędzie bowiem ludz­kie życie może zamienić się w powol­nie dehumanizujący proces men­tal­nego dogorywania. I być może, choć w danej chwili nie zdajemy sobie z tego sprawy, dzieje się to bar­dzo blisko nas. Tutaj, w sercu kraju.

ocena5


Apokalipsa życia codzien­nego
John Maxwell Coet­zee
W sercu kraju
(szczegółowe infor­macje)


Mistrz z Petersburga

Wydany w 1994 r. Mistrz z Peters­burga to jedna z naj­bar­dziej eks­perymen­tal­nych pozycji w dorobku połu­dniowoafrykań­skiego pisarza. Pierw­sze wrażenie związane z powie­ścią może u miłośnika jego dzieł wywołać nie­małą kon­ster­nację. Coet­zee nie dość, że opusz­cza Afrykę Połu­dniową, której realia są często bar­dzo waż­nym elemen­tem jego książek, to jesz­cze na głów­nego bohatera obiera Fiodora Dostojew­skiego! Idea tyleż fascynująca, co ryzykowna – opisywanie zupeł­nie obcej epoki, obcego kraju i kręgu kul­turowego wymaga nie tylko ogrom­nej erudycji, ale i wyobraźni. Por­tret legen­dar­nego pisarza zaś, przy braku odpowied­niej dozy wyczucia i dystansu, mógłby szybko skręcić na ścieżki pomnikowego, patetycz­nego tonu, wiodącego czytel­nika prosto w pasz­czę nudy i monotonii. Ale Coetzee’emu to nie grozi – jeśli bowiem w jakikol­wiek spo­sób można postrzegać Mistrza… jako hołd dla Dostojew­skiego, to jest to hołd wyjąt­kowo specyficzny i przewrotny.

Czytaj dalej

Czego przestraszył się Steve Jacobs?

Hańba – plakat

Legendy głoszą, iż J.M. Coet­zee odrzucił wiele wer­sji scenariusza zanim wresz­cie zaak­cep­tował tę stworzoną przez Annę Marię Mon­ticelli. Jed­nak uważna lek­tura jego książek nasuwa przy­pusz­czenie, iż owe propozycje nie były dziełem uznanych, słyn­nych twór­ców świata filmu – takich, którzy mają wiele do stracenia. Proza połu­dniowoafrykań­skiego pisarza to bowiem dla reżysera grunt wyjąt­kowo nie­wdzięczny. Czytaj dalej

Życie i czasy Michaela K.

Życie i czasy Michaela K. to książka dość zapo­mniana, co dziwi mocno (zważyw­szy na jej istot­ność w dorobku połu­dniowoafrykań­skiego pisarza). Nie chodzi tu tylko o fakt, że to ona jako pierw­sza przyniosła mu światowy roz­głos i nagrodę Bookera w 1983 r. Dzieło to jest bowiem jed­nym z naj­bar­dziej wyrazistych przy­kładów doj­rzałego już stylu Coetzee’ego, jak rów­nież tematyki, którą naj­chęt­niej podejmuje.

Czytaj dalej

Przeszukaj stronę

Newsletter


Nasz NEWSLETTER, czyli wymarzone rozwiązanie dla wszystkich, którzy chcą być na bieżąco z najlepszymi książkami, a nie skarżą się przy tym na nadmiar wol­nego czasu. Raz w tygodniu na Twojego e-maila prześlemy informacje o nowo­ściach, recenzjach i konkursach. Żadnego spamu.









Losowy cytat


Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza. Jednym jesteś ty.
Andrzej Sapkowski, Miecz przeznaczenia
 

Recenzje

Huculszczyzna. Opowieść kabalistyczna z czasów elektryfikacji

7 września 2010 0

Pod­tytuł książki Michała Kruszony wskazuje, że czytel­nik ma przed sobą osobliwą opowieść ezoteryczną, naznaczoną wiedzą tajemną. Czy tak jest w istocie? (Ocena 3/5)

Krok przed ciemnością

6 września 2010 0

Krok przed ciem­no­ścią” – już nie w świetle, jesz­cze nie w mroku – znaj­dujemy się pomiędzy narodzinami a śmier­cią, tym co oczywiste, a tym co nie­znane. Wyraź­nie odczuwamy nastrój nie­pew­no­ści, oczekiwania. Jego twór­czość balan­suje między światłem i cieniem, bar­dzo wyraź­nie nawiązując do dzieł jed­nego z malarzy – Hop­pera… (Ocena 5/5)

Igły i grzechy

5 września 2010 0

Gdyby ktoś poprosił mnie, żebym jak naj­krócej stre­ściła mu zbiór opowiadań Johna Ever­sona, byłoby to zadanie banalne. „Zbrod­nia i kara” — powiedziałabym. Autor bowiem postanowił przed­stawić bar­dzo dokład­nie (anatomicz­nie można powiedzieć) złą i okrutną stronę natury ludz­kiej. (Ocena 5/5)

Powrót do Stumilowego Lasu

4 września 2010 0

Czy zdarzyło Ci się kiedyś przy­pad­kiem – choćby pod­czas sprzątania – natknąć się za szafą na zapo­mnianego, wyświech­tanego misia, ukochaną zabawkę z dzieciń­stwa lub tą starą, zde­zelowaną lokomotywę, która wiozła cię przez tyle krain wyobraźni? Jakie to uczucie? Czyż nie przyjem­nie wsiąść w ten magiczny wehikuł czasu, zatopić się we wspo­mnieniach smakujących watą cukrową, łzami wywołanymi stłuczonym kolanem pod­czas pierw­szych jazd na rowerze? Takie odczucia towarzyszyły mi, gdy sięgnęłam po Powrót do Stumilowego Lasu. (Ocena 5/5)

Dziwnologia. Odkrywanie wielkich prawd w rzeczach małych

3 września 2010 2

Dziw­nologia” Richarda Wisemana począt­kowo wydała mi się kolej­nym porad­nikiem typu – jak manipulować ludźmi. Takie przy­naj­mniej wrażenie odniosłam, gdy prze­czytałam blurb. Ha! Nic bar­dziej myl­nego. (Ocena 4/5)

Tajny agent Jaime Bunda

2 września 2010 0

Książka autora z Angoli o agen­cie taj­nej policji Jaime Bun­dzie została wydana nakładem nowej oficyny Claroscuro. Jeżeli wszyst­kie publikowane przez nie pozycje będą tak ciekawie napisane jak ta, to nic, tylko się cieszyć! (Ocena 4+/5)

Jak nie umrzeć. Opowieści patologa sądowego

1 września 2010 1

Książka pani patolog składa się ze wstępu, dwunastu roz­działów (swoistych odcin­ków) oraz epilogu – mogłabym zaryzykować twier­dzenie, że kom­pozycja Jak nie umrzeć. Opowie­ści patologa sądowego przy­pomina miniserial. We wstępie Garavaglia wyjaśnia między innymi róż­nicę między patologiem a koronerem, infor­muje o „narzędziach” lekarza sądowego czy wresz­cie przy­bliża czytel­nikom pod­stawowe ter­miny związane z patologią sądową. (Ocena 3+/5))

Klucz do zaświatów

31 sierpnia 2010 0

Jeśli patrząc na nazwisko autora nie masz powszech­nego wrażenia „że gdzieś je już słyszałeś” – nie martw się, wszystko jest w porządku, a amnezja jesz­cze nie złapała Cię w swoje nie­widzialne ręce. Dan Poblocki z pomocą doborowej akuszerki – Naszej Księgarni – ukazuje światu swoje pier­worodne dziecko, Klucz do zaświatów. (Ocena 4/5)

Mechanizm serca

30 sierpnia 2010 0

Mechanizm serca” mnie zauroczył. Magiczną okładką, baśniowym opisem, nie­banal­nym pomysłem. Chęcią połączenia dwóch tak odległych sfer: uczuciowej (serce) i material­nej (zegar). Można powiedzieć: zostałam kupiona. Ale w miarę czytania okazywało się, że w samej tre­ści coś zgrzyta, skrzypi, chrzę­ści. (Ocena 3/5)

Gorzka czekolada

29 sierpnia 2010 1

Mówiąc szczerze, miałam pewne obawy co do tego, jak będzie wyglądać moja przy­goda z tą pozycją. Wąt­pliwo­ści te wynikały z tego, że w rekomen­dacji „Daily Mail” wyłowiłam szybko słowo „czytadło”. Dotych­czas wydawało mi się, że na tego typu powie­ści jestem uczulona do tego stop­nia, że nie będę w stanie przez Gorzką czekoladę prze­brnąć. A tu proszę! Zdziwienie! (Ocena 3/5)

Dzicy detektywi

27 sierpnia 2010 0

Zdarza się czasem, że czytając książkę, czujesz, jak­byś ślizgał się po powierzchni. Widzisz tylko wierz­chołek góry lodowej, ze strzępów słów próbujesz złożyć obraz, ale brakuje w nim szczegółów, zostaje tylko niejasne, ogólne wrażenie. Wiesz, że ten sam tekst prze­czytasz za rok, dziesięć, pięć­dziesiąt lat i za każ­dym razem odsłoni inne oblicze. Dopasuje się do twojej wiedzy, twoich prze­żyć i doświad­czeń. Po tym chyba poznaje się wiel­kie dzieła. (Ocena 4+/5)

Wszystkie boże dzieci tańczą

25 sierpnia 2010 0

Zbiór opowiadań Wszyst­kie boże dzieci tań­czą to kolejny z wielobarw­nych kwiat­ków, wyhodowany przez intrygującego Harukiego Murakamiego. Tym razem zostaliśmy uraczeni sze­ścioma historiami. Każda z nich jest zaskakująca i zdecydowanie różni się od pozostałych. (Ocena 4/5)

Zapiski z wielkiego kraju

24 sierpnia 2010 0

Jeśli chodzi o książkę Billa Brysona Zapiski z wiel­kiego kraju, to naczelne gazety Wiel­kiej Brytanii chwalą, chwalą i jesz­cze raz chwalą. W pełni zgadzam się z opinią brytyj­skich gazet, bowiem Zapiski… to literatura bar­dzo dobra; sar­kastyczna, ale przy tym inteligentna i skłaniająca do reflek­sji. (Ocena 5/5)

Czas na działkę

23 sierpnia 2010 1

Czy uprawianie ogródka dział­kowego może pomóc w osiągnięciu wewnętrz­nej rów­nowagi? Robin Shel­ton udowad­nia nam, że jest to moż­liwe. Razem ze swym przyjacielem Stevem prze­żywali kryzys, z którego wyciągnęła ich właśnie praca w ogrodzie. (Ocena 2/5)

Dzikie łabędzie: Trzy córy Chin

22 sierpnia 2010 2

Chang Jung (zgod­nie ze zwyczajem, między innymi chiń­skim, nazwisko poprzedza imię) urodziła się w Yibin (Yibin znaj­duje się w prowin­cji Syczuan), w Chinach, w 1952 roku. Jej pierw­sze imię brzmi Erhong (znaczy tyle, co ‘drugi łabędź’, bowiem pierw­szym łabędziem była jej matka). W czasach wzmożonego kultu Mao (tuż przed Chiń­ską Rewolucją Kul­turalną), za namową Erhong, ojciec nadał jej imię Jung (Rong). Jung (Rong) to starochiń­skie słowo używane na „zmagania wojenne”, a wów­czas, u progu Rewolucji Kul­tural­nej, popularne było nadawanie imion związanych z walką i wojną.

Wielki bazar kolejowy

21 sierpnia 2010 1

Odkąd pamiętam, uwiel­białam podróżować pociągami. Lubiłam dworce, uczucie oczekiwania, tar­ganie ze sobą zapasów na drogę, ciekawe książki, które się czytało w trak­cie podróży, interesujące (lub nie) widoki za oknem, moż­liwość obser­wacji i ewen­tual­nej interak­cji z innymi podróż­nymi, nawet wagony restauracyjne.

Dopóki mamy twarze

20 sierpnia 2010 0

W pew­nym starożyt­nym bar­barzyń­skim królestwie rządzi poryw­czy król, którego bogowie nie obdarzyli synem. Ma nie­stety same córki — aż trzy. Jedna nie­rząd­nica, druga brzydka, a trzecia prze­piękna. Ta brzydka prak­tycz­nie wychowuje tę naj­pięk­niej­szą, ponie­waż matka zmarła przy porodzie. Siostry łączy nie­zwykła więź — kochają się bar­dzo, miło­ścią siostrzano-matczyną. Trudno nawet określić granice tego uczucia.

Złodzieje piasku

19 sierpnia 2010 0

Złodzieje piasku to historia porwania w Bag­dadzie w 2004 roku dzien­nikarza, słyn­nego korespon­denta wojen­nego – Daniela Lowen­steina. Jed­nak jest ona gęsto poprzetykana także wspo­mnieniami jego przyjaciół z kilku poprzed­nich wypraw w rejony naj­niebez­piecz­niej­szych działań wojen­nych: z Sarajewa, Gomy, Groznego. (Ocena 4/5)

Droga do raju

16 sierpnia 2010 1

Dokument ukazujący sur­realistyczną sytuację: kobieta, Żydówka, żona, matka, eks­pert do spraw ter­roryzmu, służąca armii Izrael­skiej. Naprzeciwko jej dwoje roz­mów­ców: mężczyzna-morderca, organizator ataków ter­rorystycz­nych, ich uczest­nik lub kobieta: złapana przed próbą dokonania samobój­czego zamachu czy rezygnująca z niego. Cel: dowiedzieć się, dlaczego Arabowie chcą zabijać (bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu) cywilów izrael­skich, amerykań­skich – kogokol­wiek, kto zawadza. (Ocena 5/5)

Erynie

14 sierpnia 2010 0

Nie będzie prze­sadą, jeżeli napiszę, że była to jedna z naj­bar­dziej oczekiwanych książek tego roku. Nowy kryminał Krajew­skiego – hasło, na które żywo zareaguje każdy miłośnik tego gatunku. Erynie gosz­czą na pół­kach już od maja, od tego czasu pojawiło się o nich wiele sprzecz­nych opinii. Są i pochwały, i nagany. Czy Marek Krajew­ski – nazywany Mistrzem pol­skiego kryminału – sprostał grec­kim boginiom? (Ocena 4/5)

Podróż na koniec świata

13 sierpnia 2010 1

Podróż na koniec świata wień­czy czterotomowy cykl przy­gód rezolut­nego Joela. Wydawca na okładce umie­ścił infor­mację, jakoby lek­tura była adresowana do czytel­ników powyżej dwunastego roku życia; mnie jed­nak nie opusz­cza wrażenie, że domniemany tar­get wiekowy dla tej pozycji nie ist­nieje. (Ocena 3/5)

Złodziejka książek

12 sierpnia 2010 1

Publikacji dotykających tematyki II wojny światowej, holocaustu, a także samej śmierci powstało już tysiące. Dlatego Mar­kus Zusak dokonał rzeczy o ile nie nie­moż­liwej, to na pewno nie­zwykle trud­nej. Bo mistrzostwem jest pisanie na powtarzany wiele razy temat w nie­po­wtarzalny i zaskakujący spo­sób. (Ocena 5/5)

Dziewczyna w złotych majtkach

11 sierpnia 2010 0

Głów­nym bohaterem jest Luys Forest, pisarz, który namięt­nie oddaje się tworzeniu autobiografii. Nie­spodziewanie przy­bywa do niego Mariana, córka jego szwagierki, sprowadzając do domu tajem­nicze towarzystwo, nocne roz­mowy i dość luźne obyczaje… (Ocena: 4+/5)

Poradnik domowy kilera

7 sierpnia 2010 0

Znakomita książka Hal­l­grimura Hel­gasona, która nie pozwala się od siebie ode­rwać i ser­wuje por­cję roz­rywki w stylu Quen­tina Taran­tino, wspominanego zresztą na jej kar­tach. Błyskotliwie skon­struowana opowieść o zabójcy z wiel­kim sercem.

Nie kończąca się historia

3 sierpnia 2010 1

Mały chłopiec imieniem Bastian trafia do antykwariatu pana Korean­dera i zabiera stam­tąd książkę. Gruby, nie­śmiały, wyśmiewany przez kolegów i (jakby się zdawało) nie­kochany przez ojca chłop­czyk za jedyną swoją umiejęt­ność uważa wymyślanie historii. Uwiel­bia czytać, ponie­waż książki prze­noszą go w inny świat. W przy­padku tej opowie­ści prze­nosi się naprawdę. Ma jedyną w życiu szansę zrobić wszystko, czego tylko zapragnie. (Ocena: 5/5)

U2 The Name of Love

2 sierpnia 2010 1

Przed napisaniem recen­zji próbowałem policzyć wydawane na całym świecie książki poświęcone U2. Straciłem rachubę przy sześć­dziesiątej pozycji. Taka liczba nie powinna nikogo dziwić. W moje ręce wpadła ostat­nio naj­now­sza z nich. Panie i Panowie: Andrea Morandi, U2 The Name Of Love.

Szkoła dobrych manier profesora Michała Iwaszkiewicza

31 lipca 2010 3

Prof. dr hab. Michał Iwasz­kiewicz, autor Porad­nika dobrych obyczajów wydanego w 2006 roku, ponow­nie dzieli się z nami swoją wiedzą dotyczącą protokołu dyplomatycz­nego, „dobrych obyczajów” i szeroko pojętej kul­tury osobistej. Rów­nie obiecujący jest wstęp prof. zw. dr hab. Jana San­domier­skiego, który chwali nie­wąt­pliwe zalety pozycji. Czy jed­nak tego typu publikacja jest rzeczywi­ście potrzebna? (Ocena 3/5)

Wagon Rosja

28 lipca 2010 0

Chociaż Natalii Kluczariowej nie można nazwać pisarką oryginalną, kiedy znamy pol­skie prze­kłady między innymi powie­ści Zachara Prilepina czy opowiadań Iriny Dienież­kinej, bo tupanie młodej Rosji usłyszeć można było w „Sań­kji” czy „Daj mi”, jest jed­nak „Wagon Rosja” książką ważną i przejmującą.

Kobieta do zadań specjalnych

26 lipca 2010 0

Kobieta do zadań specjal­nych, czyli szalona Zu (Zuzanna Rosz­kow­ska), bohaterka powie­ści Słomiana wdowa wydanej przez Iwonę Czar­kow­ską w zeszłym roku, ponow­nie wkracza do akcji. Rów­nież tym razem nie zabrak­nie jej nie­kon­wen­cjonal­nych pomysłów, buj­nej wyobraźni oraz… pecha. (Ocena 3+/5)

Rozkoszne. Antologia kobiecych opowiadań erotycznych

25 lipca 2010 0

Roz­koszne. Antologia kobiecych opowiadań erotycz­nych to … właśnie. Długo myślałam, jak dokoń­czyć to zdanie i chyba nie jestem w stanie określić, czym jest ta antologia. Zbiorem opowiadań erotycz­nych, ale… Po tytule oczekiwałam czegoś więcej, że będę czytała tę książkę z wypiekami na twarzy, a jeśli nie, to chociaż z żywym zain­teresowaniem. (Ocena 2/5)

Zapasy z życiem

24 lipca 2010 0

Eric-Emmanuel Schmitt pracuje pełną parą. Wiosną tego roku wydaw­nic­two „Znak” wypu­ściło powieść Ulis­ses z Bag­dadu, a już w lecie możemy zakupić Zapasy z życiem. Czy autor kul­towego Oskara i pani Róży nie nazbyt się spieszy? Czy kolejny pisarz znów uraczy nas zasadą – ilość, a nie jakość? Nie­stety, odpowiedź jest twier­dząca. (Ocena 3+/5)

Skarby w cieniu swastyki

23 lipca 2010 1

O w mordę, bursz­tynowa kom­nata! Ale suuupeeer! Tak mniej więcej wyglądała moja wczesnogim­nazjalna reak­cja na książkę, której recen­zję właśnie czytacie. Pozycja nazywa się Skarby w cieniu swastyki, a ten zło­wrogi tytuł nadał jej oczywi­ście autor, którym jest Leszek Adam­czew­ski. (Ocena 4/5)

Ostrze

22 lipca 2010 0

Czym jest Ostrze? Kryminałem? Ale mor­dercę poznajemy znacz­nie wcześniej niż na końcu. Powie­ścią historyczną? Nie jesteśmy w stanie określić precyzyj­nie ani czasu, ani miej­sca, o realizmie postaci nie wspominając. To może fan­tastyką, bo prze­cież pojawia się motyw pak­towania z szatanem i korzystania z jego mocy? Kolejny strzał w poprzeczkę. (Ocena 4+/5)

Moje pierwsze samobójstwo

21 lipca 2010 1

Przy­padek Jerzego Pil­cha pokazuje, jak ambiwalentną war­tość ma ustalony spo­sób pisania. Barokowość stylu, nawiązywanie do ustalonych motywów – to wszystko sprawiło, że jego pisar­stwo zyskało z biegiem lat ustaloną renomę. Pilch w swej twór­czo­ści nie jest ambiwalentny. Albo się podoba, albo nie.

Doktor Karolina

20 lipca 2010 1

Młoda, ambitna, ze świeżo obronionym dyplomem magistra weterynarii – cała dok­tor Karolina. Wyruszyła na siel­ską i aniel­ską wieś do dziadka – emerytowanego leśniczego. Pech chciał, że zepsuł się jej samo­chód, taka drob­nostka, ale nie dla praw­dziwej kobiety! Albowiem – jak na praw­dziwą kobietę przy­stało – bohaterka uważa, że poradzi sobie sama i tym samym odrzuca pomoc przy­stoj­nego bruneta… z którym będzie jej dane spo­tkać się jesz­cze nie jeden raz. (Ocena 4+/5)

Najnowsze komentarze

  • agnieszkach: raz dwa trzy! szczescie mamy dzis my!...
  • pawlolg: Chcę tę książkę ,pozdrawiam...
  • Adzek: lubię :)...
  • toldi: lubię jak można coś wygrać;)...
  • karino71: Ja też to lubie i liczę,ze tym razem to bedę ja :-)...